konkurs

W związku z pojawieniem się publikacji na portalu Olsztyn24.com dotykającej „wirtualnej cepelii” w podległej pod samorząd przestrzeni internetu postanowiłem ogłosić konkurs, by zachęcić do zgłębienia problemu. Zawsze w konkursie wskazana nagroda – stawiam dobry obiad, by wesprzeć trochę co lokalne i nie najeść się wstydu kiepskim wydaniem nagrody proponuję Na Rogu Czasu w dogodnym terminie.

Czas trwania konkursu – ostatnim dniem przesyłania zgłoszeń jest 2 lutego 2012r. Wysyłka mailem na adres: krzysztof@kacprzycki.pl

By nie było za łatwo – trzeba jeszcze sprawdzić np za pomocą dns.pl  kto utrzymuje domenę (rejestrator) i gdzie „leży” serwis – czyli podać DNS.

Skoro przykład jeden już jest – to warto go tu ponownie wykorzystać:

Miejski Zarząd Dróg i Mostów w Olsztynie; mzdim.olsztyn.pl; DNS: dns3.home.pl, rejestrator: Home.pl sp.j

Sprawdzanie www pozwoli lepiej biorącym udział w konkursie poznać strukturę nie tylko spółek miejskich, ale również szkoły, przedszkola – dla podpowiedzi – Rady Osiedla to też budżet.


interpelacje na sesji 25/01/2012r cz2.

83/SLD/2012

Przeciwdziałanie piractwu wobec zapisów ACTA

Jako samorząd jesteśmy zobowiązani do prowadzenia placówek edukacyjnych, dzisiejsza rzeczywistość sprawia, że funkcjonujemy w świecie zdominowanym przez nowoczesne technologie i wszechobecną informatyzację.

Proszę zatem o informację ile pracowni w szkołach działa z wykorzystaniem licencji Microsoftu, a ile pod kontrolą oprogramowania opartego na otwartym źródle.

Proszę analizę rozszerzyć również o pozostałe komputery funkcjonujące w jednostkach i spółkach podległych miastu. Z bezpośredniego porównania wynika, że komputer o jednakowej konfiguracji sprzętowej na platformie zamkniętej jest droższy od kilkuset i więcej zł od komputera działającego w oparciu o otwarte oprogramowanie np. platformę Linux.

Nawiązuję w tym miejscu do korespondencji jaką wystosowałem na ręce przewodniczącego Rady Miasta w sprawie doposażenia w stosowny sprzęt Rady Miasta. Nie ma potrzeby ponoszenia kosztów na drogie oprogramowanie biurowe i systemy operacyjne skoro są dostępne bezpłatne platformy porogramowe.

Proszę o informację jakie koszty z uwzględnieniem jednostek i spółek podległych zostały poniesione na oprogramowanie biurowe i systemy operacyjne (licencje) z uwzględnieniem trzech ostatnich lat.

Kończąc stwierdzeniem: „po co przepłacać, skoro nie widać różnicy, po co przepłacać skoro można to mieć za darmo”

Obecnie trwają rozważania o ile zmniejszylibyśmy koszty funkcjonowania, gdybyśmy opierali się na bezpłatnych legalnych programach? O ile nasze gospodarka byłaby bardziej konkurencyjna? O ile bylibyśmy bardziej innowacyjni , gdybyśmy korzystali z otwartych aplikacji?

Dlaczego zachęcamy uczniów do piractwa lub ponoszenia opłat licencyjnych, skoro są dostępne rozwiązania bezpłatne?

Mając na uwadze ostatnie dyskusje o ACTA w Polsce – Olsztyn (jako całość miasta, a nie tylko samorząd) oparty na zamkniętym, licencjonowanym oprogramowaniu to „kąsek” wart około miliarda złotych (koszty dotychczas ponoszone i planowane w kilku najbliższych latach). To ogromna kwota, a jak wynika z dostępnych alternatyw nie musimy przymuszać do ponoszenia kosztów, musimy tylko dać umiejętności.

Apeluję zatem o podjęcie działań w kierunku obniżenia kosztów, opłat ponoszonych na licencje programów. Proces ten powinien być stopniowy, proszę o podjęcie działań mających na celu ograniczenie kosztów opłat licencyjnych.

 

 

 

84/SLD/2012

Zaawansowanie projektu śmieciowego w Olsztynie.

 

Po ostatnich publikacjach w „Pulsie Biznesu” coraz częściej pojawia się opinia, że projekt w którym za pomocą ZGOK nasz samorząd chce rozwiązać problem gospodarki odpadami najprawdopodobniej upadnie ze względu na nieuzyskanie finansowania.

Jako mieszkaniec miasta, Prezes Stowarzyszenia Zacisze, Przewodniczący ROG, Przewodniczący SLD w Olsztynie, a teraz również jako Radny obserwuję podejmowane działania w sprawie gospodarki odpadami, oraz oktanie włączam się w dyskusję.

Interpelowałem w tej sprawie kilkukrotnie, po ostatnich doniesieniach i przeprowadzonych rozmowach pytam się czy dysponujemy „planem B” w przypadku niepowodzenia budowy systemu z pozostałymi gminami?

Na jakim etapie są przygotowania do pełnego przejęcia obowiązku jaki nakłada na nasz samorząd zmiana przepisów prawa?

 


interpelacje na sesji 25/01/2012r

81/SLD/2012
Wizerunek miasta i jednostek mu podległych w Internecie.

Po przeprowadzeniu analizy stron internetowych jednostek miejskich, spółek miejskich, szkół i innych podmiotów uzyskujących bezpośrednio, lub pośrednio finansowanie z budżetu miasta twierdzę, że mamy przykład internetowej „cepelii” i rozrzutności.

Jakie możemy zaobserwować przypadki niezrozumiałych praktyk w wirtualnych bytach podmiotów finansowanych przez , lub podległych miastu:

- rozproszone domeny, w domenach zewnętrznych, każda kosztuje kilkadziesiąt, a w niektórych przypadkach nawet ponad 100 zł rocznie. Jednostkowe koszty może i niewielkie, ale patrząc na liczbę serwisów zaczyna to stanowić realne kwoty.

- utrzymanie stron na serwerach, na zasadzie „każdy sobie rzepkę skrobie”- płacimy za setki MB a może i TB przestrzeni dyskowej, TB transferów – a wykorzystujemy to w niewielkim stopniu. Marnotrawstwo środków.

Nasz samorząd jest właścicielem domeny olsztyn.eu – dlaczego dajemy zarobić podmiotom obsługującym domeny Olsztyn.pl lub .pl – obsługa w naszej domenie jest bezpłatna i w czym jest gorsze np.: mzdim.olsztyn.eu – od mzdim.olsztyn.pl ?

Przy tej okazji biorąc pod uwagę opracowywany SIM dla naszego miasta proszę o ogłoszenie konkursu, lub opracowanie we własnym zakresie szablonu lub całej ich gamy, na potrzebę obsługi całej gamy jednostek. O jednostkach pomocniczych – radach osiedli proszę też nie zapominać.

Warto w tym miejscu również podnieść temat „trącącego myszką” wyglądu przestrzeni w Internecie obsługującej Radę Miasta, trzeba poprawić jej czytelność, funkcjonalność i estetykę.

 

82/SLD/2012

Dalsze losy przedsiębiorców zlokalizowanych wokół przebudowywanej ul. Wojska Polskiego.

Proszę o informację jakie zostały poczynione kroki, by zminimalizować oddziaływanie inwestycji realizowanej przez miasto – otrzymuję informację, że wcześniej złożone obietnice, koncepcje, doraźne działania mające umożliwić obsługę komunikacyjną funkcjonujących podmiotów gospodarczych zostały „zamrożone” wraz z pojawieniem się śniegu.


czas…

Już jutro 25 stycznia 2012 roku godz 18:00 startuje przemarsz/protest w sprawie ACTA. Zapraszam do udziału start pod Uranią, koniec na Starówce (zmiana nastąpiła z pl. Dunikowskiego -> Starówkę).

A poza tym, praca zawodowa, sesja, Rada Wojewódzka i kilka spotkań zwykły dzień. Trochę spaceru się przyda.


ile jest warta ACTA w Olsztynie

Wczoraj włączyłem się aktywnie w dyskusję o ACTA w Polsce, a jako osoba związana mocno z informatyką dysponuję ‘odrobiną wiedzy” potrzebną do merytorycznej dyskusji. Część osób pamięta, że byłem inicjatorem informatyzacji akademików na ART (obecnie UWM), a moja chęć do dyskusji na ten temat, upór i wyliczenia sprawiły, że o mało nie wyleciałem z akademików. Jednak zasadność argumentów okazała się na tyle profesjonalne, że nie tylko mnie nie wyrzucono ale jeszcze zostałem członkiem Zarządu FPS ŻAK (administratora akademików), członkiem Rady Informatycznej UWM, Administratorem Sieci w DS, Pełnomocnikiem Rady Uczelnianej Samorządu ds. Informatyzacji, a później brałem udział w opracowywaniu Strategii Informatyzacji Województwa.

To wstęp, a teraz czas porozmawiać o cyfrach a dokładniej sumach jakie wchodzą na podstawie ACTA pod dyskusję tylko w samym Olsztynie.

Patrząc na ilość komputerów w Olsztynie: Urząd Miasta, UWM Marszałkowski, Wojewódzki, Szkoły wszelkiej maści, spółki miejskie, studenci itd mówimy o liczbie ponad 200 000 komputerów a co za tym idzie 200 000 potencjalnych licencji na system operacyjny i chociaż podstawowy pakiet biurowy. Dla łatwości 100 za sztukę co daje nam 200 zł za stanowisko. Niby niewiele, ale mnożąc przez ilość 200 000 x 200 = 40 000 000 za same licencje. No siebie mogę odliczyć, bo przez brak pokory nauczyłem się posługiwać linuksem ;-) dziś siedzę na Ubuntu, a swoją walkę zaczynałem od PLD, Auroxa, Debiana, Deborę itp by wreszcie osiąść na Ubuntu. ;-)

Ale co robi w Olsztynie system edukacji? Wtłacza już od samego początku w świat piractwa nauczając okienek i arkusza opartego na płatnej zamkniętej licencji. A patrząc na to, że rynek się kurczy wchodzą tablety, smartfony oparte np na Androidzie, to kurczy się rynek i trzeba poszukać źródeł dochodu. Jak pokazuje wyliczanka jest to duży tort, a jak do tego dołożymy ochronę antywirusową i inne aplikacje to spokojnie, nie dotykając muzyki, filmów i grafiki dobijemy do 50 000 000 milionów tylko w Olsztynie. Teraz już wiemy o co jest gra.

Oparcie edukacji na wolnym i otwartym oprogramowaniu pozwoliłoby obniżyć funkcjonowanie biznesu w Olsztynie. Na pracownika można by wydać o 400-500 zł mniej. A można nie płacić np na Linux, to po co przepłacać – tylko ile dziś osób w Olsztynie potrafi, co potrzebuje zrobić na systemie ze znakiem pingwina? No ile ?


czarny scenariusz ACTA

Dziś skierowałem swoją uwagę na ACTA, nie opierałem się na tylko na opiniach internautów, zanim zacząłem się z nimi zaznajamiać przeczytałem polskojęzyczną wersję traktatu międzynarodowego, który ma być ratyfikowany przez Polskę, a co za tym idzie ma nas wszystkich zobowiązywać.

Kolejny raz potwierdziła się teza, że wielki brat wprowadził nas na manowce – to co się działo bardzo źle świadczy zarówno o świadomości Polskiej elity politycznej jak również poziomie na forum unijnego ustanawiania prawa. Niby niewielki dokument, wręcz podsumowanie, usankcjonowanie pewnych praktyk już istniejących. Jednak diabeł tkwi w szczegółach – to prawo będzie brzemienne w skutkach. W kilku zdaniach jako były Prezes Olsztyńskiego Stowarzyszenia Informatyków się do tego odniosę.

Najpierw kwestia informatyczna – ratyfikacja umowy międzynarodowej cały ciężar ekonomiczny zabezpieczenia informacji o ruchu w sieci spadnie na dostawców łącz z internetem, koncerny międzynarodowe sobie z tym poradzą, mają środki techniczne i finansowe by sobie z tym poradzić, zwiększy się obsługa udzielania informacji o użytkownikach – wypłyną w świat korporacji nasze dane i naszych znajomych w imię art 11 ACTA w brzemieniu;

Bez uszczerbku dla prawodawstwa Strony dotyczącego przywilejów, ochrony poufności źródeł
informacji lub przetwarzania danych osobowych, każda Strona zapewnia swoim organom sądowym, w
cywilnych procedurach sądowych dotyczących dochodzenia i egzekwowania praw własności
intelektualnej, prawo do nakazania sprawcy naruszenia lub domniemanemu sprawcy naruszenia, na
uzasadniony wniosek posiadacza praw, by przekazał posiadaczowi praw lub organom sądowym,
przynajmniej dla celów zgromadzenia dowodów, stosowne informacje, zgodnie z obowiązującymi
przepisami ustawodawczymi i wykonawczymi, będące w posiadaniu lub pod kontrolą sprawcy
naruszenia lub domniemanego sprawcy naruszenia. Informacje takie mogą obejmować informacje
dotyczące dowolnej osoby zaangażowanej w jakikolwiek aspekt naruszenia lub domniemanego
naruszenia oraz dotyczące środków produkcji lub kanałów dystrybucji towarów lub usług
stanowiących naruszenie lub domniemane naruszenie, w tym informacje umożliwiające identyfikację
osób trzecich, co do których istnieje domniemanie, że są zaangażowane w produkcję i dystrybucję
takich towarów lub usług oraz na identyfikację kanałów dystrybucji tych towarów lub usług.
 

Tłumacząc na nasze – będąc podejrzanym o ściągniecie np mp3 – twoje dane, mail (może go ściągając podałeś), oraz wszystkie adresy mailowe z Twojej skrzynki pocztowej mogą zostać przekazane na wniosek do posiadacza praw – bo przecież mp3 mogłeś znajomym przesłać. Totalna inwigilacja zwłaszcza na podstawie ‘domniemanego naruszenia”

By to wszystko zabezpieczyć, obsługę techniczną przepisów – trzeba będzie wydać miliardy, i to nie z kieszenie właścicieli praw, ale z naszej kieszeni użytkowników internetu.

Czarno widzę los małych dostawców internetu, nie udźwigną kosztu obsługi rejestracji zdarzeń w sieci, nie udźwigną obsługi wniosków posiadaczy praw.

Nastąpił odpływ zysków z wytwórni fonograficznych, sprawdźcie kto jest liderem ACTA, kto walczy i lobbuje o wyciąganie naszych pieniędzy.

Może trzeba wrócić do nagrywania piosenek z radia, bo net zaraz się wyczyści, serwery udostępniające teledyski przeniosą się do internetowego podziemia.

To co się teraz dzieje uznaję, za pierwszy etap cyberwojny. Miliardy zamiast na rozwój pójdą na ochronę obozu ACTA przed cyberatakami oburzonej społeczności globalnego internetu. Dalsza eskalacja może doprowadzić do utworzenia dwóch obozów – podziemia internetowego, walczącego o utrzymanie wolności w sieci, i cyberpolicji walczącej o kasę korporacji. Ma powstać prawo, które daje dostęp do niewyobrażalnej władzy – otwiera furtkę, by zastukali do Twoich drzwi i zażądali kasy za mp3, dzwonek Twojej komórki z dostępem do internetu.

To wywoła lawinę pozwów, nakręci biznes egzekucyjny, umożliwi korporacjom dostęp do wszystkich danych domniemanego przestępcy, a za takiego mogę się ja również uważać – bo prowadzę bloga i podlinkowałem do wielu plików mp3 i wideo. Czy jestem bezpieczny? NIE.

Dziś rządzi dostęp do informacji, jeśli eskalacja konfliktu będzie postępowała w takim tempie – to się okaże, że padnie internet, nastąpi totalny chaos. Możemy wrócić do do ery przed telefonią komórkową i ery przed internetem.

O co w tym walczy Polska? o pieniądze dla Amerykańskich wytwórni fonograficznych? O prawa autorskie Amerykańskich koncernów informatycznych? Cieszę się że mam Ubuntu ;-) chociaż dzięki temu jestem spokojniejszy. Służbowy lap ma legalną windę, ale ilu z Was działa na piracie? Ilu z Was Internauci podlega pod ACTA – 95 czy 99,9% userów netu.

Chciałbym zapoznać się z komputerami służbowymi i prywatnymi zarówno Premiera jak i tych, którzy byli za ratyfikacją ACTA – chyba jako pierwszy wskażę ich nazwiska w kontekście w/w artykułu ACTA.

Oczami wyobraźni widzę już cyberpodziemie w Europie, może się okazać, że wolność znajdziemy w w Chinach, w Indiach, zmieni się układ sił na świecie, to może być początek końca obecnego porządku na świecie. Patrząc na naszą historię nigdy nie akceptowaliśmy ucisku, nigdy nie popieraliśmy okradania najbiedniejszych. Nie sądziłem, że w swoim życiu będę świadkiem, jak futurystyczna wizja świata Orwella opisana w ‘Rok 1984″ staje się rzeczywistością.

Moja czarna wizja cyberwojny to może i daleko idące gdybanie, ale to ci się dzieje dziś wokół nas nie nastraja optymistycznie, to jest walka korporacji z całym światem.

 

1 komentarz dalej...

splot niekorzystnych wydarzeń, albo celowe działanie?

Od pewnego już czasu tropię wiedzę na temat elektrociepłowni w Olsztynie. Tu w 100% ma zastosowanie przysłowie im głębiej w las tym więcej drzew. Staram się w tym procesie w trybie ciągłym korzystać z wiedzy i porad ekspertów zarówno teoretyków jak i praktyków w energetyce i ciepłownictwie. To co dziś mamy w Olsztynie to albo cały ciąg niekorzystnych wydarzeń albo misternie zaplanowane celowe działanie. Pisałem o Misiu II ale jak się okazuje to pikuś!

Potrzebna diagnoza stanu obecnego, który jest wręcz obrazem czekającej nas katastrofy. Wszystko wymaga czasu a tu najzwyczajniej w świecie go nie ma! Wręcz karygodne zaniedbanie czy celowe działanie? Ten post na blogu jest serią pytań na które trzeba znaleźć odpowiedzi. Fachowcy podzielają obawy, ale jeśli chodzi o sumę miliarda – to każdy jest ostrożny bo nie chce się odstrzelić – a może się uda coś uszczknąć z tego tortu – jest ogromny więc może każdemu coś skapnie?

Wszyscy wiedzieli z chwilą podpisania umowy z Michelin na sprzedaż zakładu, że do 2016 roku oponiarski potentat będzie prowadził ciepłownię – dostarczał do SM Pojezierze ciepło a później zajmuje się tylko produkcją opon. Ile czasu na koncepcję minęło nie muszę cytować – był czas na dyskusję teraz go nie ma. Jakie jeszcze dziwne zdarzenia miały miejsce:

  • uchwalono Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Olszyna – w którym jest miejsce na źródło oparte na gazie ale „zapomniano” o innych możliwościach
  • wspominano o konieczności zmian na komisji w zeszłym roku, ale postawiono Radnych przed faktem, mówiąc, że nie ma innego rozwiązania, nie ma innej możliwości na rozwiązanie problemu.
  • jedyny wybór dostępny dziś – gaz ciągnie za sobą szereg następstw, następstw największego kalibru – tu mówimy o strategicznych działaniach, a dziś mając deklaracje Michelin – nie mamy na nic innego czasu – nie zmienimy przecież studium w 3 miesiące, potrzeba na to rok, a go dziś nie mamy.
  • gaz to brak dotacji z UE, to inwestycja podstawowa,  zastąpienie źródła Michelin około 100mln – nie mamy szansy tyle wygenerować,
  • gaz to konieczność poszukania inwestora strategicznego, ale MPEC też potrzebuje kasę na zmianę, – tej kasy nie ma, nie ma też woli chce się oprzeć na dystrybucji i rezerwie – więc potrzeba inwestora z grubą kasą, z wyłącznością, który przez presję czasową na Nas zarobi krocie
  • jeszcze sprawa wagi państwowej – mamy za dużo zakontraktowanego gazu jako Polska, za który czy spalimy, czy nie trzeba zapłacić. Kto mi powie ile będzie kosztował m3 gazu w 2016r?
Takie tkwienie w matni to jest wręcz katastrofa, czy to jedyne rozwiązanie – jeśli nie zbierze się „koalicji” nie będzie wszystkich rąk na pokład – to, to niestety nas czeka – płacz i płać!
Dziś już będzie kilkadziesiąt godzin rozmów za mną, wstępne wyliczenia – a to czego nam potrzeba – to czasu, czy uda się go mimo tych przeciwności zdobyć, nie wiem, ale wiem jedno że będę się starał, choć ta sprawa dziś mnie przerasta – to nie znaczy, że nie lubię wyzwań i nie wezmę się z nią za łeb! Moja wiedza się powiększa z każdą wypitą kawą podczas rozmów, z każdą minutą rozmowy w ramach i poza abonamentem.
Zegar niemiłosiernie tyka, a czy Władze miasta będą chciały się wykazać?, czy pójdą prostą, najłatwiejszą, dla ludzi wygodnych żółtą ścieżką gazu? czy zmierzą się ambitnie z tematem i wygenerują ponad 1000 miejsc pracy w regionie? Tego nie wiem, wiem że stawka jest wysoka, temat rozległy i niezmiernie trudny, ale wiem też, że niewielu sprzymierzeńców w Olsztynie znajdę, czas poszukać ponadregionalnie i międzynarodowo. Każde wsparcie jest ważne.
Pytań z każdą chwilą narasta a odpowiedzi nie ma, pojawiają się inne wątki, nowe kuluary – co gorsze nie ma dziennikarstwa śledczego w Olsztynie, nie ma kogoś kto by prześledził i sprawdził – czy już karty rozdane, co się dzieje w temacie, kto został dopuszczony do stołu rokowań, kogo powiadomiono?a kogo nie?
Kto rozwikła zagadkę ekonomiczną? ZGOK w opracowaniach twierdził że zarobi na stabilacie ok 50zł/tonie, a „eksperci” MPEC twierdzą, że ZGOK za utylizację im zapłaci – zagadka dla ekonomistów ?
1 komentarz dalej...

interpelacje z 9 grudnia

Kilka spraw się nawarstwiło, z małym opóźnieniem cztery interpelacje publikuję:

 

80/2012/SLD
Sprawa:  Odpady zalegające na olsztyńskim odcinku Łyny.

W tym roku odbył się już pierwszy spływ kajakowy Łyną, niestety urok tej pięknej wyprawy zakłócał widok dużej ilości różnorodnych odpadów znajdujących się przy brzegach rzeki.

Proszę o podjęcie działań mających na celu zobligowanie właścicieli terenów przylegających do koryta rzeki do uprzątnięcia nieruchomości.

79/2012/SLD
Sprawa: Zwiększenie atrakcyjności turystycznej Olsztyna. Poprawa bezpieczeństwa i komfortu turystów w Olsztynie

Ponownie zwracam się do Pana w sprawie lokalizacji slipu, punktu startowego dla spływów kajakowych Łyną przez Olsztyn. Kilkukrotnie zwracałem się osób decyzyjnych w sprawie zorganizowania w/w miejsca przy okazji budowy „małego ronda” w Bartągu. W tej sprawie pierwsze sugestie pojawiły się w trakcie dyskusji nad zmianą budżetu miasta na 2011r – wygospodarowaniem środków na współfinansowanie inwestycji. Z przyjemnością odnotowałem fakt, że Pan Prezydent wówczas pozytywnie odniósł się do pomysłu zapisał propozycję. Kolejne miesiące mijały, ponawiałem wniosek również na Komisji Gospodarki, niestety obserwując PFU, samo rozstrzygniecie przetargu jak i telefoniczną rozmowę zarówno z przedstawicielami Starostwa, jak i wyłonionego wykonawcy uzyskałem informację, że koncepcja slipu, dojazdu do rzeki Łynie nie znalazła się w realizacji.
Proszę zatem o informację czy zostało opracowane lepsze, tańsze rozwiązania pozwalające bezpiecznie udostępnić możliwość rozpoczynania spływów kajakowych przez Olsztyn, skoro w ramach realizacji inwestycji komunikacyjnej nie przewidziano w/w rozwiązania?

78/2012/SLD
Sprawa: Współpraca samorządów na styku gmin. Bezpieczeństwo pasażerów komunikacji publicznej.

Na posiedzeniu Komisji Gospodarki jak i na Sesji Rady Miasta wspomniałem o problemach związanych z umiejscowieniem przystanku dla wysiadających – przystanku zlokalizowanym przy skrzyżowaniu ulic Bartąska – Złota – Stawigudzka. Dziś poszerzę problem, w ramach interpelacji również o rozważania nad możliwością całościowej poprawy sytuacji pasażerów komunikacji publicznej w tym rejonie. Zwracam się zatem do Pana Prezydenta z prośbą o przedstawienie wariantów poprawy istniejącego stanu:
- możliwość przestawienia przystanku „dla wsiadających” – wybudowanie zatoki dla autobusów – poprawi to bezpieczeństwo i przepustowość ul. Bartąskiej
- możliwość, przy współpracy z gminą Stawiguda i Starostwem Powiatowym budowy przystanku „dla wysiadających” wraz z zatoką np. na terenie przyległym do kapliczki, lub winnym uzgodnionym miejscu.
Działania są konieczne ze względu na stale rosnącą ilość mieszkańców zarówno po stronie Olsztyna jak i sąsiedniej gminy. Przyrost mieszkańców odbywa się z większą dynamiką niż działania samorządów wynikające z ustawowych obowiązków.
Rozumiem szereg trudności jakim należy sprostać na styku gmin, ale jednocześnie mam nadzieję, że wielokrotnie powtarzane prośby o uzgadnianie wspólnych działań gmin zmierzających do realizowania ustawowych obowiązków samorządu pozwolą ten problem bezpieczeństwa przy użyciu niewielkich środków sprawnie i szybko rozwiązać.

77/2012/SLD
Sprawa:  Kolejny raz Bartąska, jak miasto nadzoruje inwestycje, respektuje zapisy gwarancyjne, kontroluje jakość projektów, monitoruje zmiany otoczenia wywołane działaniami inwestycyjnymi

Wielokrotnie monitowałem w sprawie jakości wykonanych robót, jednakże odpowiedzi czy to w trakcie posiedzeń komisji, czy pisemne na interpelacje nie spełniły swojego zadania zatem powracam do sprawy na podstawie szczegółowego rozwiązania technicznego do tematu. Dotychczasowa forma moich zapytań i interpelacji – poruszanie kilku spraw pobocznych pozostawiało furtkę na dowolne kształtowanie odpowiedzi, zatem postaram się dostosować do systemu i osiągnąć zamierzony skutek, a nie tylko pisanie ‘sobie a muzom’.

Powrócę zatem do interpelacji 44/2011/SLD i odpowiedzi MZ.NA.0003.37.2011 oraz BRN.003.14.2011.

W związku z faktem, że inwestor, właściciel jak i zarządca wskazanego rozwiązania komunikacyjnego w świetle w/w odpowiedzi są zadowoleni z faktu, że utworzone poprzez zlokalizowane w tym miejscu inwestycje zaburzają gospodarkę lokalnymi wodami opadowymi zwracam się do Pana z prośbą o ujawnienie kilku informacji mogących w przyszłości przeciwdziałać takim sytuacjom:

a) czy na etapie planowania inwestycji inwestorzy mieli wgląd w dokumentację melioracyjną tego rolniczego kiedyś terenu. Stosunki wodne w okresie użytkowania rolniczego w/w terenów były wręcz modelowo rozwiązane.

b) kto odpowiada za zdewastowanie systemu melioracji – czego wynikiem jest zalanie terenu 6ZP, oraz powstanie lokalnych zbiorników wodnych rozmiękczających korpus ul. Barąskiej

c) czy wnioski jakie należy wyciągnąć z błędów popełnionych na terenach objętych planem Kortowo-Sady zostaną uwzględnione przy wydawaniu pozwoleń pod przyszłę inwestycje.

kałuża jest powodem wielu zmartwień u pieszych ochlapanych wodą przez samochody poruszające się ul. Bartąską proszę o przekazanie informacji z podaniem nr uprawnień osób które zaprojektowały rozwiązanie komunikacyjne, wykonali roboty budowlane, pełnili na inwestycji budowlanej nadzór techniczny, dokonali odbioru z ramienia inwestora/zarządcy odbioru celem podjęcia działań obligujących do weryfikacji podjętych w procesie budowlanym decyzji.

d) jakie doraźne/docelowe działania naprawcze chce Pan zastosować by przywrócić równowagę w zagospodarowaniu wód opadowych w rejonie i okolicach ul. Bartąskiej? By powstrzymać dalsze straty finansowe zarówno wśród mieszkańców tych terenów jak i straty w infrastrukturze wywołane niezagospodarowanymi wodami powierzchniowymi.


interpelcaja do zamrażarki

Napisać kilka zdań nie stanowi problemu, ale przecież nie po to się pisze by pisać, tylko by rozwiązać problem. Tym razem spróbuję innego sposoby – zanim dostarczę/lub nie poniższy tekst w formie interpelacji postaram się porozmawiać z olsztyńskimi drogowcami czy długo ma trwać taka gra w kotka i myszkę.

 

Wielokrotnie monitowałem w sprawie jakości wykonanych robót, jednakże odpowiedzi czy to w trakcie posiedzeń komisji, czy pisemne na interpelacje nie spełniły swojego zadania zatem powracam do sprawy na podstawie szczegółowego rozwiązania technicznego do tematu. Dotychczasowa forma moich zapytań i interpelacji – poruszanie kilku spraw pobocznych pozostawiało furtkę na dowolne kształtowanie odpowiedzi zatem postaram się dostosować do systemu i osiągnąć zamierzony skutek a nie tylko pisanie ‘sobie a muzom’.

Powrócę zatem do interpelacji 44/2011/SLD i odpowiedzi MZ.NA.0003.37.2011 oraz BRN.003.14.2011.

W związku z faktem, że inwestor, właściciel i zarządca wskazanego rozwiązania komunikacyjnego w świetle w/w odpowiedzi są zadowoleni z faktu, że utworzona poprzez inwestycje kałuża jest powodem wielu zmartwień u pieszych ochlapanych wodą przez samochody poruszające się ul. Bartąską proszę o przekazanie informacji z podaniem nr uprawnień osób które zaprojektowały rozwiązanie komunikacyjne, wykonali roboty budowlane, pełnili na inwestycji budowlanej nadzór techniczny, dokonali odbioru z ramienia inwestora/zarządcy  celem podjęcia działań obligujących do weryfikacji podjętych w procesie budowlanym decyzji.

Obecna sytuacja nie tylko działa na szkodę ubioru i samopoczucia obryzgiwanych wodą pieszych, ale również powoduje zagrożenie w ruchu kołowym ze względu na pojazdy przejeżdżające przez, jak i próbujące ominąć wspomnianą kałużę.

Woda po przepełnieniu profilu drogi spływa „bez pytania’ na obce działki, a mogłaby znaleźć ujście zgodnie z prawem i bez bezsensownego piśmiennictwa. Potrzebne rozwiązania są na poziomie technicznej szkoły zawodowej, tylko chęci na ich wykonanie nigdzie nie widać!

Moją ciekawość budzi sytuacja, w której –  grupa ‘fachowców’ próbuje znaleźć wytłumaczenie – dlaczego kałuża w niedawno wybudowanej drodze musi nadal pozostać?

jutro wykonam kilka telefonów, zobaczymy jakie będą efekty? Podstawa to dać szansę.


interpelacja w sprawie planu przeciwdziałania bezdomności zwierząt

Oto treść interpelacji, która dziś trafiła do Urzędu Miasta. Mam złe doświadczenia co do „procedowania” projektów uchwał, napisałem kilka zdań, które może pozwolą te złe praktyki zmienić:

Zgodnie z ustawą z dnia 16 września 2011 roku w terminie do 31 marca samorządy gmin powinny uchwalić program opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt. Obserwując negatywne zjawiska uchwalania „na kolanie” pisanych aktów prawa miejscowego (mam tu na myśli zarówno Plan Ochrony Środowiska – przyjęty z błędami i z naciskiem na presję czasową, jak i sposób procedowania nad Założeniami do planu zaopatrzenia w ciepło, energię elektryczną i paliwa gazowe Miasta Olsztyna – pomimo wielu informacji na Komisji Gospodarki, że się opracowuje założenia, poinformowano nas o presji czasu, konieczności natychmiastowego przyjęcie tych mało ambitnych założeń ze względu na chęć budowy wielkiego kombinatu, treść całości aktu prawa miejscowego nie jest nadal dostępna do publicznego wglądu).

By przy okazji uchwalania programu uniknąć presji czasu, już dziś składam prośbę o ujawnienie założeń do dyskusji i projektu uchwały zgodnie z wytycznymi w ustawie Prezydent powinien przedstawić projekt w terminie do 1 lutego.


komentarz do art w GW: Radny Krzysztof Kacprzycki chce ekumenizmu w ratuszu

Komentarz do art w sprawie ekumenizmu w Olsztynie.

Dziękuję za słowa wsparcia i za te krytyki w mniej lub bardziej wyszukanej formie.

Wsparcie wiadomo, jest potrzebne by jakoś przełknąć krytykę i stwierdzić, że warto nawet takimi sprawami się zająć w których każdy czuje się ekspertem, bo osobiście to odczuwa.

Dziękuję za słowa krytyki, a zwłaszcza te mówiące o moim ” nic nie robieniu” zawsze to okazja by troszkę się pochwalić zapraszam zatem na mój blog http://krzysztof.kacprzycki.pl/ tam staram się trochę opisać sprawy, którymi obecnie się zajmuję.

Interpelacja, która znalazła swoje miejsce na łamach portalu i gazety była jedną z ośmiu opatrzonych datą wpływu tego samego dnia. Pozostałe moim zdaniem część ważniejsza, część mniej można odnaleźć czy to na w/w blogu czy na stronie RM SLD http://sld.olsztyn.pl/?cat=4  /tu można je przeczytać wszystkie również/

Po tym wszystkim mogę śmiało napisać że zgłębiłem temat „ekumenizmu” nie byłem przed napisaniem tej interpelacji świadom pochodzenia, czy tez pełnego znaczenia tego terminu. Nawet poszukałem definicji słowa „katabasy” bo do chwili przeczytania komentarzy nie było mi jego znaczenie znane.

Dziękuję również, za wszystkie telefony po tej publikacji, pokazały mi te rozmowy, że nie tylko ja się w obecnie panującej „modzie” czuję niekomfortowo, a wypowiedź mitrata przeczy temu co się w kuluarach słyszało „przecież zapraszamy wszystkich”. Poczekam na odpowiedź.

Co do kilku słów jeszcze dopowiedzenia w sprawie, czułem się dość niekomfortowo, kiedy to zamiast prowadzić poważną debatę na tej sali większość „klepała zdowaśki” ja jak odczuwam potrzebę – znajduję drogę do kościoła, bo kościół jest najlepszym miejscem do tego typu zachowań – i to kościół nieważne jak zwany. Szerzej oczy na religię otwiera religioznawstwo, a bazowanie kleru na niewiedzy wiernych – cóż pozostawiam czytelnikom pod własną rozwagę przemyślenia. Zachęcam do sprawdzenia źródeł pochodzenia różnych religii – a później można przestać się spierać bo wszystko wyrasta z jednego korzenia :] i możemy zaczynać dyskusję co było pierwsze jajko czy kura, albo poszukać wspólnej płaszczyzny dialogu. Są ludzie, którzy potrzebują w coś wierzyć, ja staram się wierzyć, że ludzie potrafią ze sobą rozmawiać.

Rada Miasta i Samorząd są od tego by reprezentować i dbać o interesy wszystkich mieszkańców miasta – bez względu na wyznanie, status społeczny i przekonania. Ciekaw jestem też wyników spisu powszechnego na terenie miasta – to poda nam w przybliżeniu jak to z tą wiarą i w co u Nas jest.


miś II – czyli jak to się ciepło w Olsztynie zapewni

Trochę z przekorą nadaję tytuł temu postowi, niestety mam negatywne odczucia zarówno po dyskusji na Komisji Gospodarki, Sesji Rady Miasta w sprawie Założeń do planu zaopatrzenia w ciepło, energię elektryczną i paliwa gazowe Miasta Olsztyna (do dziś na stronie BIP materiały sesyjne, projekt uchwały i założenia są niedostępne)

To niejedyny ciekawy aspekt tej sprawy. Zgodnie z ustawą gmina miała czas na uchwalenie planu do 11 marca 2012r. Na temat założeń odbyła się zajawka dyskusji na wcześniejszej komisji – ale z materiałem nas nie zapoznano. Nie poddano dokumentu pod konsultacje. Jako Radni otrzymaliśmy ten dokument do zapoznania się na sesję – wszystkich materiałów było ponad 1000 stron. Niektórzy z mówców okazali się „asami”, twierdzili,  że w jeden wieczór zapoznali się z dokumentem. Pozazdrościć tylko umiejętności czytania.

Co niemniej ciekawe, do terminu uchwalenia dokumentu potencjalni uczestnicy inwestycji polegającej na budowie zakładu wytwarzającego ciepło i prąd mieli składać listy intencyjne – chęć przystąpienia do projektu. Wszystko dzieje się za zamkniętymi drzwiami. Nie służy to jawności i przejrzystości działań.

Zdiagnozujmy stan obecny – strach przed wyłączeniem ciepłowni Michelin – w 2016r. Około 40% miasta będzie miało problemy z dostawą ciepła. To są tylko informacje ustne – trzeba będzie to zweryfikować u źródła.

Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Olszyna nie przewiduje w swojej treści możliwości wybudowania źródła energii opartej na biomasie, więc pojawia się inny problem – konieczność zmiany studium – a na to potrzeba około roku.

Pomówmy teraz o pieniądzach – czyli warunku koniecznym byśmy o misiu mówili. Zależnie od przyjętego wariantu ta elektrociepłowania ma kosztować 600-1000 mln złotych. Patrząc na zdolności budżetowe jesteśmy skazani na udział podmiotów trzecich w tej inwestycji – zatem kogoś kto na nas zarobi ciężkie pieniądze.

Mam od ostatniej sesji 15 grudnia uczulenie na „ekspertów’, którzy za miejskie/podatników pieniądze dostarczają ‘opracowania” warte tyle ile papier w skupie makulatury. Obserwatorzy mojego profilu na facebooku  zapewne przypominają sobie moje uwagi do Planu Ochrony Środowiska.

Podobnie jest z ‘ekspertem’, który na zamkniętym spotkaniu w MPEC posługiwał się takimi oto zwrotami, (pozwoliłem sobie je zanotować);

  • nie ma potencjalnej możliwości, by nowa ciepłownia oprała swoje działanie na biomasie
    (tylko w szybkim kontakcie ‘by sms’ udało mi się zweryfikować to stanowisko, jest wręcz odwrotnie istnieje i to ogromny potencjał, w blokach startowych stoją już zarówno Warszawa i Ostrołęka – chcą z naszego regionu pozyskać biomasę. Jak oni chcą to teza jest jedna – my nie chcemy, bo u nas już potrafią taką biomasę wyprodukować.
  • konieczność uzyskania terenu pod inwestycję, nie ma takiej działki
    (nikt przecież nie pisze/mówi że magazyny biomasy muszą być w jednym miejscu – zdrowy rozsądek wręcz nakazuje, by ze względów przeciwpożarowych było to podzielone)
  • wybudujemy nową, która przejmie na siebie większość ciężaru zaopatrzenia w ciepło (opartego na gazie – tu na marginesie się zapytam ile będzie w 2016 kosztował m3 gazu?)
    Ile będzie kosztowało utrzymanie tego co w ramach Kortowa i MPEC pozostanie – skoro ma być to tylko szczytowa rezerwa?
  • W nowej elektrociepłowni ma znaleźć zatrudnienie około 34 osób, połowa z nich ma pochodzić z naboru przeprowadzonego w obecnej kadrze MPEC.
    Ja się pytam ile osób mając na uwadze ograniczenie mocy wytwórczych, czas działania MPEC do tylko okresów największego zapotrzebowania straci pracę w miejskiej spółce – a tu ekspert mnie wręcz zastrzelił odpowiedzią, że zgodnie z przyjętą zasadą Ceteris Paribus – oparto się tylko na przejęciu połowy nowej załogi z obecnej spółki a kondycji tego co pozostanie nikt nie badał!
 To mają być eksperci – to ja nam wszystkim GRATULUJĘ!
Dziś ze społecznikami porozmawiam sobie o tej sprawie, pomogli w sprawie spalarni odpadów, może będą chcieli się zaangażować również w Misia II
Dla przypomnienia podlinkuję materiały z bloga z okresu batalii z Misiem I
19 maja 2009 – list otwarty w sprawie gospodarki odpadami
01 stycznia 2010 – wykład z konferencji na UWM
08 maj 2010 – jak się narodził miś I
31 marca 2010 – komentarz do spotkania w MOK
13 czerwca 2010 – po odwołaniu Prezesa ZGOK
27 listopada 2009 – komentarz do konsultacji w sprawie spalarni
30 listopada 2009 - po spotkaniu w Radzie Osiedla Kościuszki
22 czerwca 2010 – jak chcesz kogoś skubać to na małe kwoty
a tu pozostałe wpisy w materii
Dziś też powstaje nowy dział na moim blogu – elektorciepło – kończę pisanie i jadę na spotkanie ze społecznikami.
Komentarzy: 2 dalej...

grudniowe interpelacje cz 3

74/2011/SLD
Sprawa: Koszt funkcjonowania placówek oświatowych, dalsze uszczelnianie systemu oświaty w Olsztynie

Znamy już obciążenie budżetu miasta systemem oświaty w Olsztynie, bardzo pozytywnie są ocenianie próby uszczelnienia przepływów pieniężnych z samorządu do podmiotów trzecich prowadzących placówki edukacyjne.

Potrzebne są kolejne informacje mogące wpłynąć na dalsze decyzje polepszające wykorzystanie środków publicznych w systemie oświaty.

  • Proszę o informacje o kosztach obsługi jednego przedszkolaka (za dostępny obecnie okres rozliczeniowy) w poszczególnych placówkach z rozbiciem kosztów na utrzymanie kadry pedagogicznej, niepedagogicznej, koszt funkcjonowania obiektu.
  • Proszę o informację ilu pracowników pedagogicznych posiadających uprawnienia emerytalne jest pracownikami wykonującymi czynnie zawód nauczyciela, proszę o informację jaki był to koszt w skali 2011r. Ile jest to etatów?

Uzyskane informację pozwolą dalej kontynuować proces racjonalizacji wydatkowania środków z przeznaczeniem na oświatę.

 

75/2011/SLD
Sprawa: Sprzątanie ciągów komunikacyjnych w okolicach terenów budowy.

Na dyżurze Radnego mieszkańcy miasta zwrócili się z prośbą o wszczęcie działań mających na celu obligowanie przedsiębiorców wykonujących roboty budowlane, prowadzących transport do właściwego utrzymania czystości ulic po których odbywa się transport „z” i na teren budowy. Nie dotyczy to tylko zamiatania ulic, ale i właściwego zagospodarowanie zebranego z ulicy materiału nieorganicznego.

Obecnie stosowane praktyki na ul. Popiełuszki degradują trawniki znajdujące się wzdłuż jezdni – gdyż to właśnie na nich jest lokowany „urobek” z zamiatania ulic sprzętem budowlanym.

Zwracam się zatem w imieniu mieszkańców o wskazanie procedur jakich powinni przestrzegać przedsiębiorcy budowlani wobec zachowania czystości traktów dojazdowych na place budowy. Proszę również o wskazanie czy podczas poszczególnych etapów na czynnych placach budowy są prowadzone nie tylko kontrole z PINB ale również służb miejskich, które dokonują oceny wpływu prowadzonej działalności na otoczenie. Doszło w wyniku prowadzonych prac budowlanych do uszkodzenia melioracji w pobliżu terenu oznaczonego w MPZP Kortowo-Sady symbolem 6ZP. Do dziś miejsce to podlega degradacji – zabagnieniu, bez jakiejkolwiek interwencji ze strony miasta – a wszystko wskazuje na to, że zmiana stosunków wodnych wystąpiła w związku z uzbrajaniem terenu.

1 komentarz dalej...

grudniowe interpelacje cd.

71/2011/SLD
Sprawa: Dofinansowanie działań prowadzonych przez spółdzielnie mieszkaniowe.

Spółdzielcy przedstawili informację, że miasto udziela wsparcia finansowego na rzecz realizacji działań prowadzonych, organizowanych przez spółdzielnie mieszkaniowe. Jeśli to prawda to na jakiej podstawie udziela się dotacji spółdzielni Pojezierze, jeśli dla Spółdzielni Kormoran odmawia się partycypacji miasta w kosztach utrzymania ogólnodostępnych terenów rekreacyjnych. Jeśli Spółdzielnia Mieszkaniowa Pojezierze otrzymała dofinansowanie na organizację festynu osiedlowego, czy taka procedura będzie również realizowana w 2012r?

Jaką kwotę jako miasto desygnowaliśmy dla spółdzielni? Czy jest to jedyna spółdzielnia, która otrzymała od nas wsparcie? Czy w stosunku do innych spółdzielni mieszkaniowych również stosujemy dotacje celowe, dofinansowanie w innej formie? Jeśli tak, to proszę o ujawnienie kwot i zadań realizowanych za te środki.

 

72/2011/SLD
Sprawa: Stacja CNG w Olsztynie, likwidacja obiektu kolejnym przejawem marginalizowania miasta?

Znane jest Panu stanowisko przedstawione w dyskusji dotyczącej podwyżek cen biletów MPK. Obecnie obowiązująca cena ON zapewne zniweczyła już podjęte korki ratunkowe. W poszukiwaniu innych mniej kosztochłonnych źródeł napędu dla taboru obsługi ruchu miejskiego sugerowałem zainteresowanie się pojazdami zasilanymi CNG.

Ostatnie publikacje medialne wywołują nie tylko moje zaniepokojenie – coraz częściej proszą o wyjaśnienia i interwencję właściciele pojazdów zasilanych CNG. Podjęte działania w PGNiG w sprawie stacji CNG również u mnie wywołują niepokój, a wymijające odpowiedzi udzielane przez operatora stacji budzą wątpliwości zainteresowanych.

Kolejny raz dochodzi do marginalizacji naszego miasta, nie tylko szkodliwa wypowiedź Pani Fotygi przynosi straty – również decyzja o wyłączeniu z dostępności dla podmiotów trzecich możliwości poruszania się pojazdami zasilanymi CNG ogranicza nasze możliwości.

Proszę zatem Pana o informację i interwencje jakie są zamierzenia wobec działalności stacji CNG w Olsztynie? Szereg podmiotów prowadzących działalność gospodarczą na terenie naszego miasta, generujących miejsca pracy, dopływ podatków do miejskiej kasy zwraca się z prośbą o wsparcie. Byt przedsiębiorstw w wyniku likwidacji stacji może być zagrożony.

Niewykluczone, że decyzja o wprowadzeniu przetargów na obsługę linii komunikacją publiczną nie będzie w 100% strategiczną, ze względu na brak możliwości wprowadzenia pojazdów zasilanych sprężonym gazem ziemnym.

73/2011/SLD
Sprawa: Gaz ze składowiska w Łęgajnach.

Zwracałem się w trakcie dyskusji na sesji Rady Miasta przy okazji omawiania funkcjonowania OZK i ZGOK o podjęcie próby renegocjacji umowy na pozyskiwanie gazu ze składowiska w Łęgajnach.

Do dziś nie dotarły do mnie informacje o podjętych próbach i możliwościach renegocjacji umowy celem zapewnienia żywotnych interesów miasta.

Proszę zatem o wskazanie kto był „ojcem” tej umowy, proszę o podanie uwarunkowań w jakich taka umowa została zawarta – i czytelną deklarację czy ta umowa w całości zabezpiecza interesy mieszkańców i miasta? Czy w związku z realizacją projektu „śmieciowego” obecny administrator instalacji odzysku gazu ze składowiska będzie również partycypował w kosztach rekultywacji składowiska.

Proszę również o informację o przyjętej technologii, harmonogramu i kosztach przeprowadzenia rekultywacji byłego wysypiska.

C.D.N


grudniowe interpelacje

Dziś poza działalnością naukową, sporządziłem osiem interpelacji. Na ostatniej sesji zwołanej na wniosek Prezydenta nie było tego punktu, co nie zmienia faktu, że sprawy do poruszenia zostały. Dziś przedstawię kilka, w kolejnych dniach następne:

68/2011/SLD
Sprawa: Bezpieczeństwo publiczne. 
Czas oznaczania i usuwania uszkodzeń ciągów komunikacyjnych w Olsztynie.

  Ile czasu muszą w Olsztynie „odstać” znaki ostrzegawcze ustawiane przy dziurach w jezdni? Od czterech miesięcy na ulicy Kleeberga poprawiane są i przestawiane ostrzeżenia ustawione obok dziury w jezdni, dziury powstałej w wyniku podmycia jezdni. Czy jako miasto czekamy, aż spadnie śnieg i przysypie dziurę? Uszkodzenie jest tak poważne, że w każdej chwili może zapaść się jezdnia. Zimą dodatkowo pojawi się ciężki sprzęt, piaskarki
i pod naciskiem przekraczającym standardowe obciążenie może dojść do wypadku. Sprawa była zgłaszana przez mieszkańców.

Dysponuję pisemnym zapewnieniem Pana Prezydenta, że cała ulica zostanie naprawiona – jednak obietnice nie przerodziły się w czyny, nie ma tego zadania w WPI, ani wieloletniej prognozie finansowej. Proszę zatem o odpowiedź po jakim czasie od ustawienia oznakowania zabezpieczającego dziury w jezdni „standardowo” następuje w Olsztynie naprawa? Kiedy zostanie zapewnione bezpieczeństwo na tej ulicy?

 

69/2011/SLD
Sprawa: Charakter uroczystości organizowanych przez samorząd.

Zgodnie z Polską Konstytucją każdy wobec prawa jest równy. Unia Europejska, której jako kraj jesteśmy członkiem, a jako miasto tak chętnie czerpiemy z niej na inwestycje, stawia na przeciwdziałanie dyskryminacji. To co widzieliśmy w trakcie uroczystego otwarcia nowej Sali Sesyjnej uznaję, za faworyzowanie jednej religii, która nie jest religią każdego mieszkańca Naszego Miasta. Wszyscy zgodnie z doktryną religijną, wobec Boga, jesteśmy równi – i nie jest ważne jak tego Boga nazywany, ale jak postępujemy.

Zwracam się zatem na ręce Prezydenta z prośbą, by na kolejne uroczystości oficjalne, samorządowe, jeśli władze miasta nie są w stanie, z nieznanych mi przyczyn, realizować idei świeckiego państwa, to proszę chociaż spróbować zagwarantować równouprawnienie (zagwarantować równość bez względu na wyznanie), zapewnić udział przedstawicieli kościołów działających na terenie Olsztyna – zapraszać przedstawicieli wszystkich kościołów, wszystkich wyznań– zaczynając o gminy żydowskiej, poprzez grekokatolicki, wyznawców islamu, a na katolickim kończąc.

Takie działanie będzie dobrym krokiem w kierunku likwidowania w naszym mieście kolejnych barier, podziałów – likwidację powodów do dyskryminacji.

70/2011/SLD
Sprawa: Zwolnienia od podatków - rezerwy dostępne dla budżetu miasta.

Podatki – w tak trudnym okresie dla budżetu miasta i kosztochłonnych planów inwestycyjnych w mieście zwracam się do Pana Prezydenta z prośbą o ujawnienie danych statystycznych. Proszę o wskazanie: grup podmiotów wg. rodzaju działalności, posiadających zwolnienia z części podatku, lub całości z uwzględnieniem podstawy zwolnienia – ustawowy czy wynikający z decyzji samorządu (proszę o ujawnienie wielkości źródła tego naliczenia – m2).


Takie działanie pozwoli nam stwierdzić jakie rezerwy finansowe w tym źródle dochodów jeszcze mamy. Ciągłe sięganie do kieszeni mieszkańców w poszukiwaniu środków na inwestycje obniża poziom życia mieszkańców i niszczy klimat miasta. Jeśli zwolnienia od płacenia gminnych podatków są czasowe proszę o wskazanie w zestawieniu również terminu zakończenia „promocji”.


Istnieje amerykańskie porzekadło, że jedyne co jest pewne to śmierć i podatki – jednak sytuacja istniejąca w Olsztynie stwarza wyjątki – podatki, tak ale nie dla wszystkich. Ujawnienie segmentów działalności zwolnionej z części, lub całości podatku pozwoli opinii publicznej poznać statystyczną prawdę, może podjąć próby przebranżowienia by móc skorzystać z ulg w lokalnych podatkach.




budżet miasta na 2012r

Kilka słów jakie padły na dzisiejszej sesji w trakcie mojej wypowiedzi podczas dyskusji o przyszłorocznym budżecie.

Panie Przewodniczący, Panie Prezydencie, Wysoka Rado, Szanowni Państwo!

Pracuję w tej Radzie dzięki głosom mieszkańców, dzięki szansie jaką dał mi Sojusz Lewicy Demokratycznej by się w tak szacownym gronie znaleźć.

Za pomocą interpelacji składanych na sesji jaki i w okresie między sesjami – stawiamy drogowskazy, które zawsze wiążą się z budżetem – czasem powodując oszczędności lub zwiększając wydatki. Czasem Pan Prezydent błądził i było trzeba nawet i trzykrotnie ustawiać znaki, poruszać te same tematy.

Za pozytywne w tym budżecie uważam znalezienie środków i determinacji by powołać przedszkole miejskie – wychodzące naprzeciw potrzebom mieszkańców.

Pozytywne, to również uszczelnianie systemu oświaty, ten okręt jeszcze przecieka i wiele dziur jest do załatania, ale to doby kierunek by nie zatonąć. Proszę to kontynuować.

Martwi mnie brak jawnych przymiarek do nowych obowiązków jakie czekają na samorząd (sprawa dotyczy gospodarki odpadami komunalnymi, nie założyliśmy koszulki lidera – a był do tego dobry klimat, znów zdajemy się na to, co zaproponują nam inni, a nie by szukać tego, co jest dla naszych mieszkańców najlepsze.

Brak, albo są bardzo mało widoczne nowe plany pozyskania dochodów poza kieszeniami mieszkańców (strefa parkowania, plan podwyżek opłat za mieszkania komunalne, opłaty za poruszanie się komunikacją publiczną) Dobrze postrzegam sygnały dotyczące przetargów na realizację przewozów komunikacją zbiorową. Liczę że to stanie się faktem. Złe mamy doświadczenia z monopolem w naszym mieście.

Na progu naszego miasta czekają inwestorzy, może warto wreszcie umożliwić im płacenie podatków a nie ciągle trzymać w blokach startowych.

Ja się wstrzymam by dać wyraźny sygnał, że jest jeszcze nad czym pracować, a mój upór w niektórych dziedzinach jest spowodowany troską o mieszkańców Naszego miasta – ze szczególną uwagą skierowaną na tych najbiedniejszych. Panie Prezydencie – nie możemy spoczywać na laurach.

1 komentarz dalej...

Komentarz do wypowiedzi na łamach Olsztyn.Gazeta.pl

Oto kilka zdań komentarza do wypowiedzi jaka ukazała się na łamach portalu Olsztyn.Gazeta.pl.

Niestety nie zgadzam się z tak wybiórczym przedstawieniem tematu. Samo podniesienie stawek za najem nic nie zmieni, a wręcz sytuację pogorszy. W Radzie Miasta wielokrotnie wszczynałem dyskusje by stworzyć kompletne rozwiązanie dotyczące polityki mieszkaniowej miasta. W tym świetle składałem interpelacje dotyczące:
działalności ZBK,
zaległości miasta w stosunku do wspólnot mieszkaniowych,
nakazów sądowych wydania lokalu socjalnego itd.
Zadłużenie najemców wobec miasta wynosi 26mln jeśli podniesiemy bez polityki oddłużenia, odpracowania zaległości, umożliwienie zamiany daje tylko małe pole manewru. Problemu nie rozwiązuje.

Dziwna to metoda w Olsztynie, że najpierw plany ujawnia gazeta, a Radni są stawiani pod ścianą. Znów pewnie usłyszę, że komentuję na forum – a gdzie mam skoro nie pokazano projektu uchwały, nie ma dyskusji o polityce mieszkaniowej, pojawiają się apele ale nie ma merytorycznej dyskusji.

Dobrym prognostykiem jest fakt, że zaczyna się mówić o problemie polityki mieszkaniowej, dotychczas był to temat tabu zamiatany pod dywan. Czekam na kompleksowe informacje – to jest tylko wierzchołek góry lodowej. Samotny manewr podniesienia cen nic nie rozwiąże, a może wiele zagmatwać dla tych najmniej zarabiających.


działania wychodzące krok dalej

Ostatnie dyskusje skłoniły mnie do skierowania na ręce Prezydenta Miasta, Starosty Olsztyńskiego i Wójta Gminy Stawiguda oto wyciąg z pisma:

Zwracam się do Pana z prośbą o podjecie działań zmierzających w kierunku kumulowania możliwości wokół realizowanych wspólnie ze Starostą Powiatu Olsztyńskiego i Wójtem Gminy Stawiguda inwestycji. Kilkukrotnie w ramach pracy w komisjach Rady Miasta składałem propozycję, by przy przebudowie układu komunikacyjnego na skrzyżowaniu dróg łączących osiedle Zacisze, Bartąg i Bartążek uwzględnić zagospodarowanie terenu przy moście na Łynie w taki sposób, by ułatwić dostęp kajakarzy do tego miejsca.

Wiem, że jest Panu osobiście znana sytuacja wspominanego miejsca, gdyż to właśnie z niego startowała wyprawa kajakami w ramach akcji Olsztyn Aktywnie!. Sądzę, że głównym motorem przebudowy tego miejsca jest poprawa bezpieczeństwa komunikacji zbiorowej, poprawa bezpieczeństwa indywidualnego ruchu kołowego, rowerowego i pieszego.

Budzą się w środowiskach kajakarskich obawy, że przy tej przebudowie zamiast ułatwić turystykę kajakową może wystąpić jej utrudnienie. Obecne warunki slipu kajaków nie są najlepsze, ale w wyniku nieuwzględnienia tej funkcji na etapie projektowania może zostać ta możliwość zupełnie wykluczona.

Proszę zatem by w trakcie rozmów z partnerami w realizacji inwestycji mieć na uwadze również taką funkcję tego miejsca, z którego korzystają wszyscy kajakarze chcący przepłynąć ten odcinek Łyny. Są to zarówno mieszkańcy z terenów Powiatu Olsztyńskiego, Olsztyna jak i samej gminy Stawiguda – pismo kieruję również do wiadomości władz jednostek samorządu terytorialnego zaangażowanych w współprace.

Licząc na profesjonalne rozpatrzenie sprawy, pozostaję do dyspozycji

-//Krzysztof Kacprzycki//-
Radny Miasta
Przewodniczący RM SLD
Przewodniczący Rady Osiedla Generałów

Szczęśliwie się złożyło, że dziś rozmawiając z dziennikarzem Gazety Wyborczej wymieniłem kilka uwag w tej sprawie  czego wynikiem jest materiał, który ukazał się na Olsztyn.Gazeta.pl.

Dobrze byłoby znaleźć w ramach wygospodarowanej kwoty na realizację ronda, środki na udostępnienie brzegu rzeki na slip kajaków. Łatwiejszym będzie zadaniem zrobić to przy okazji niż szukać w skromnych budżetach samorządów zupełnie nowych środków na ten cel. Jestem świadomy, że budżety samorządów nie są z gumy a kryzys jest w nich aż za bardzo widoczny.

Komentarzy: 3 dalej...

  • Witaj na moim blogu!

  • Wieści z Blip’a

  • © 1996-2010 Krzysztof Kacprzycki. Wszystkie prawa zastrzeżone.
    Motyw iDream: Templates Next , tłumaczenie: WordpressPL | Działa na WP
    NIE DLA ACTA