posiedzenie Komisji Gospodarki

Na Komisji, której posiedzenie odbyło się w środę 16-go maja nie odbyła się dyskusja nad realizacją strategii rozwoju miasta (szkoda, bo do tego punktu specjalnie się przygotowałem). Dyskutowaliśmy natomiast nad szerokim spektrum spraw, które w tym poście postaram się przybliżyć.

Dużo czasu zabrała dyskusja o nazewnictwie ulic w okolicach Koszar Dragonów – znane są wnioski Stowarzyszenia byłych żołnierzy 15 dywizji, która stacjonowała w Olsztynie – by nazwać imieniem tej formacji ulicę, oraz wniosek Stowarzyszenia Św. Warmia – by nadać ulicy nazwę „Dragonów”. Dotarły do mnie też informacje o wnioskach „grupy radnych PO” by nadać imiona Kuronia i Kotańskiego. Wspierałem szczególnie wniosek 15-tki (bo jest ta sprawa mi osobiście znana i z tym wnioskiem się w dużej części utożsamiam) oraz Św. Warmii – doceniam działania Stowarzyszenia, zaangażowanie w ocalenie historii miasta, zwłaszcza przez dr. Bętkowskiego.

Kolejna sprawa to tablica upamiętniająca postać Rojka – tu mam pewne wątpliwości co do walorów estetycznych propozycji, bo merytorycznie pomysł wspieram z całego serca, tylko wolałbym upamiętnienia dokonać za pomocą ambitnej małej architektury ławeczka z rowerem i odpoczywającym rowerzystą, czy też sama postać na bicyklu. Granitu z napisami mamy sporo w Olsztynie, tylko ocena jako interesujący, piękny w żadnym z przypadków nie jest wskazana.

Długą dyskusję wszczęła przy okazji omawiania problemów z przystankiem (kościół ma duże obiekcje, w materii czy w okolicach miejsca świadczenia usług religijnych może się znajdować przystanek MPK? Nasyłając ciągle członków rady parafialnej itp z wnioskami by go usunąć, przestawić, zamknąć) Kościołowi w Olsztynie to nawet komunikacja publiczna przeszkadza! Ma w tej sprawie odbyć się narada Dyrektorów MZK i MZDiM. Poprosiłem by Panowie przy tej okazji omówili sprawę jaką poruszyłem na ostatnim spotkaniu Rad Osiedli z Prezydentem miasta – uporządkowanie terenu wokół wiat przystankowych, nie można przy na i przy przystanku palić, zatem zasłane „petami” są dalsze okolice. Konieczne jest wprowadzenie w odpowiedniej odległości estetycznych popielnic (wypełnionych piaskiem bądź drobnymi kamieniami), a później uruchomienie kontroli Straży Miejskiej by za pomocą „kija i marchewki” raz na zawsze uporządkować tą dziś chorą sytuację.

Kolejna dyskusja odbyła się wokół budowy nowej elektrociepłowni, odniosłem się w tym miejscu do obietnicy Pana Prezydenta Szwedowicza, że Radni będą informowani o postępie prac, kierunku ustaleń – niestety taki fakt nie zaistniał – więc trzeba obietnicę było przypomnieć. Odniosłem się też do rozmów jakie w tej materii odbyłem, prosząc o wzięcie pod uwagę w przypadku wersji gazowej – niepewności na rynkach światowych, oraz zaostrzającej się sytuacji na arenie międzynarodowej. Do tematu wrócimy – następny tydzień ma przywitać nas nowym portalem informacyjnym, na którego łamach będziemy mogli dowiedzieć się większej ilości szczegółów. To była kolejna dyskusja w materii ciepłowniczej – dziękuję za stały kontakt Związkowcom z MPEC – Panowie Wasze informację i pytania są niezmiernie cenne.

Korzystając z okazji obecności Dyrektora ZKM poprosiłem o informację dotyczącą testów taboru zasilanego LNG w Olsztynie – to sprawa na jaką zwracali mi uwagę mieszkańcy Olsztyna. Testy nie są jeszcze zakończone ale wstępne wyniki rokują pozytywnie na przyszłość. Będziemy do tematu jeszcze wracać.

Poświęciłem też czas na dyskusję dotyczącą stanu technicznego i zabezpieczenia Koszar Dragonów – to o czym informują media to wstyd i powód do podjęcia natychmiastowych działań naprawczych. To podważa wiarę w skuteczność organów miasta, zwłaszcza, że w tej sprawie już interpelowałem na Sesji Rady. Zasugerowałem: jeśli obecny nadzór jest nieskuteczny, może warto wynająć obiekty za przysłowiową złotówkę – to sprawi, że wiele par oczy będzie tych obiektów pilnować. Może warto się skontaktować ze skłotersami, poprosić o współpracę, a nie ciągle się z nimi „ganiać”. Pani Prezydent udzieliła informacji, że w tej materii trwają negocjacje z wydziałem sztuki UWM – klaruje się realizacja zamiany funkcji tego obiektu na kulturalną.


pisemna przepychanka, unikanie odpowiedzi

Jako radny Rady Miasta często poszukując odpowiedzi na nurtujące pytania, szukając nowych, lepszych rozwiązań korzystam z rozwiązania przewidzianego w uregulowaniach prawnych pracy samorządu – interpelacji. Zapewne część z czytelników bloga pamięta interpelację w sprawie kosztów funkcjonowania Aquasfery z dnia 12/09/2011r i konia z rzędem tamu, który wyłowi z odpowiedzi dane, o które prosiłem!

Dziś odebrałem kolejny kwiatek, tym razem o wiele bardziej skąpy w treści i mówiący jeszcze mniej. Pytania były proste i rzeczowe, ich zadaniem było skierować osoby odpowiedzialne za tą dziedzinę (gospodarkę odpadami) na właściwe tory, wskazać tezy do rozważań.

Na postawione pytania odpowiedź można wprost znaleźć w GUS 2008 rok 176 142 mieszkańców a koniec 2011 - 162 849 mieszkańców różnica (ubytek) 13 293 mieszkańców miasta. Pytałem się też o dane dotyczące założeń polityki odpadowej kraju i UE (całość interpelacji dostępna tu) miało być śmiesznie ale nie jest!.

Kilka tygodni temu Olsztyn odwiedzili przedstawiciele JASPERS (Joint Assistance to Support Projects in European Regions) w sprawie projektu śmieciowego, że ta wizyta nie zakończyła się dobrze dla miasta, to wiadome, skoro nie zrobiono fety i odtrąbiono sukcesu – to wyraźnie widać,  że opinia była dla miasta miażdżąca.

Teraz do meritum, na interpelację otrzymałem odpowiedź o następującej treści (oceńcie ją sami):

Projekt „System zagospodarowania odpadów komunalnych w Olsztynie. Budowa Zakładu Unieszkodliwiana Odpadów” nie dotyczy jedynie Olsztyna, obejmuje swoim zakresem 37 gmin centralnej części województwa warmińsko-mazurskiego zamieszkaną przez blisko 500 tysięcy osób.

Faktem jest, iż liczba ludności w Olsztynie od 2006 roku (174 941 osoby) zmniejszyła się i wynosiła na koniec roku 162 849 osób, niemniej jednak w tym czasie populacja w Powiecie Olsztyńskim zwiększyła się i na koniec roku 2010 wyniosła 118 063 mieszkańców, gdy w 2006 roku wynosiła 113 848 osób. 

Zmiany w ilości ludności w poszczególnych gminach – zmniejszenie i zwiększenie – nie mają znaczenia dla realizacji projektu.

Nie lubię odpowiedzi „z półki” spadaj, my wiemy lepiej. Wszak wszyscy wiedzą, że to mieszkańcy produkują odpady – a puenta odpowiedzi skłania mnie do podjęcia bardziej radykalnej w formie dyskusji. Władza w Olsztynie sobie s tym nie radzi, a ja jako osoba ambitnie podchodząca do pełnionej funkcji, sprawowania mandatu – podejmę działania by podnieść wiedzę w śmieciowej materii tych, którzy za to odpowiadają, a dziś starają się mnie przekonać,  że tej odpowiedzialności nie ma!


maraton …

Po długim weekendzie mieszkańcy miasta muszą się zmierzyć z kilkoma bardzo ważnymi spotkaniami, nieszczęśliwy splot wydarzeń (mam nadzieję, że nie jest to celowe działanie zmierzające na wyczerpanie uczestników) sprawił, że termin jest strasznie napięty na pierwszy ogień idą Zintegrowany Program Rozwoju Przestrzennego Śródmieścia:

  • 7 maja (poniedziałek) w Ratuszu sala 219 godz. 17:00 – temat „Przestrzeń”
  • 8 maja (wtorek) w Ratuszu sala 119 godz. 17:00 – temat Społeczeństwo”
  • 9 maja (środa) w Ratuszu sala 119 godz 17:00 – temat ”Komunikacja”
  • 10 maja (czwartek) w Ratuszu sala 119 godz. 17:00 temat ”Gospodarka”

Mają to być „konsultacje z prawdziwego zdarzenia” jednak zaproponowane terminy (a dokładnie ich skomasowanie w czasie) z całą pewnością przeczą zakładanym, przedstawianym intencjom. Patrząc na taki drobiazg choćby jak mój kalendarz, uczestnictwo we wszystkich spotkaniach (a warto tu wspomnieć, pierwotne zgłoszenie i moje zaangażowanie w sprawę) jest technicznie niemożliwe. Mimo ogromnych chęci.

Z troską patrzę również na urzędników, którzy będą uczestniczyć w tych spotkaniach, takie tempo pozwala szybko przebiec po rozżarzonych węglach, ale nie wówczas, kiedy zależy nam na kompleksowym „ogarnięciu” tematu. O wiele lepszym pomysłem byłoby organizowanie spotkań raz w tygodniu, pozwoliłoby to na rzeczowe przygotowanie się i przedyskutowanie nurtujących nas zagadnień. A tak – propozycja katastrofalnych jak na Olsztyn godzin i terminów wręcz zaprzecza idei otwartości tych spotkań.

Ogromnie żałuję, że tak zostało to zorganizowane, bo zamiast zetrzeć bardzo złe doświadczenia z wcześniejszych spotkań, negatywne nastawienie co do intencji wręcz się pogłębia. Kolejna równie ważna sprawa – to wyłożony MPZP dotyczący komunikacji na Sikorskiego związanej z budową Galerii Warmińskiej, warto się z tym zapoznać, by nie zaprzepaszczono szansy na dobre rozwiązanie.

Trzeba wreszcie zmierzyć się z rozwiązaniami wielopoziomowymi. Ma się odbyć również debata publiczna w sprawie innego MPZP – proszę zatem Wszystkich, by uaktywnili swoje postawy obywatelskie i wsparły społeczników w aktywnym poprawianiu Naszego Domu, Naszego Miasta.

Przy najbliższej okazji dopytam się jaki cel takiej konsolidacji przyświecał?

1 komentarz dalej...

interpelacje z sesji 25 kwietnia 2012r

93/2012/SLD

W sprawie narzędzi promocyjnych

Zwracam się do Pana Prezydenta z oficjalnym wnioskiem o opracowanie stosownych procedur mających na celu „użycie radnych” Rady Miast jako nośnika promocyjnego podczas działań poza granicami miasta. Wielokrotnie w ramach pracy radnych funkcjonujemy również poza granicami naszej gminy. W dobrym tonie byłoby podczas takich działań wyposażyć radnych w odpowiednie materiały promocyjne by nadarzającą się okazję wykorzystać promocyjnie dla miasta

94/2012/SLD

W sprawie wprowadzenie pilotażu dotyczącego nowych zasad gospodarowania odpadami w Olsztynie

W związku ze zbliżającą się datą wprowadzenia nowych zasad gospodarowania odpadami na terenie gminy, mając na uwadze dotychczasowe doświadczenia w rozwiązaniach wynikających z prawa określającego zasady zamówień publicznych (protesty i odwołania) zwracam się z prośbą o zintensyfikowanie działań. Proszę również o możliwość wprowadzenia rozwiązań pilotażowych, by wypracowane zasady były oparte na doświadczeniach naszej gminy, a nie tylko na teoretycznym podejściu do gospodarki odpadami komunalnymi.

Proszę o informację ile wynosi bazowa ilość odpadów określona jako punkt wyjścia do realizacji zalecanych wartości odzysku i unieszkodliwiania odpadów w poszczególnych okresach przewidzianych do realizacji przez ustawodawcę. Zmieniła się zarówno ilość mieszkańców jak i ilość odpadów a wszystkie parametry wskazywane w przepisach dotyczą gminy. Zatem określenie parametrów ilościowych przypisanych do konkretnych dat jest punktem wyjścia do dyskusji.

W ostatnich latach znacząco poprawiło się podejście mieszkańców do selektywnej zbiórki odpadów, wprowadzenie jednolitej stawki opłat na zasadzie podatku gminnego może doprowadzić do zaprzepaszczenia tego dorobku – jak chcemy temu przeciwdziałać.

Zwracam się w tym miejscu z prośbą o niezwlekanie z wprowadzeniem nowych zasad gospodarki odpadami do ostatecznego terminu, zaproponowane działania pilotażowe mogą uchronić gminę od działania pod presją czasu – ostatecznego terminu wprowadzenia przepisów. Konieczny jest czas na wprowadzenie ewentualnych korekt.

Znana mi jest sytuacja prawna – brak rozporządzeń wykonawczych proszę nie unikać korespondencji z ministerstwem, nasze rozwiązania mogą stać się wzorem do naśladowania.

Przeciąganie określenia nowych zasad może dać niewystarczającą ilość czasu na dostosowanie się właścicielom nieruchomości, przedsiębiorcom i tym wszystkim którzy są żywotnie zainteresowani finalnymi rozwiązaniami. Proszę zatem o wszczęcie publicznej dyskusji, która pozwoli określić potrzeby i oczekiwania związane z gospodarką odpadami na terenie gminy, a zaproponowane przepisy przez gminę pozwolą te oczekiwania wypełnić.

95/2012/SLD

Zapytanie w sprawie celowości ustawienia żółtych barierek przy ul Sielskiej od skrzyżowania z ul. Jeziorną w kierunku na Ostródę – jaki cel przyświecał pomysłodawcy tego rozwiązania.


wnioski racjonalizatorskie

Wczoraj odbyło się spotkanie Prezydenta z Radami Osiedla, zaczęliśmy z lekkim opóźnieniem chwilę po godzinie 18:00. Po prezentacji Pani Miejskiej Ogrodnik wywiązała się dyskusja. Tematem przewodnim była zieleń miejska /temat zaproponowany na poprzednim spotkani z mojej inspiracji/.

W swojej wypowiedzi zaproponowałem kilka rozwiązań oto one;

1. W Olsztynie mamy dużo powierzchni zielonych, jednak to nie są tereny zieleni użytkowej, tylko krzaki, zarośla, gęsta trawa wraz z chwastami itp. Jest zieleń, ale tej zieleni brak, brak zieleni z której można skorzystać, jest tylko taka, na którą możemy patrzeć – i to nas denerwuje.

Wiem, że nie stać nas /miasta/ w tej chwili na utrzymanie w wysokiej kulturze wszystkich terenów zielonych /chwilę wcześniej była wypowiedź, że jednorazowe koszenie wszystkich terenów z mieście to koszt rzędu 400 000 zł/. Zatem zaproponowałem, by na każdym osiedlu utworzyć 2-3 tereny o wysokim standardzie utrzymania – nazwałem to wręcz piknikowym standardem, można wejść, usiąść, czysto, wysprzątanie i trawa zadbana.Najlepiej by to było do 1 km marszu z każdego miejsca.  Trzeba zrobić test czy takie rozwiązanie, za niewielkie pieniądze się przyjmie.

2. Trawniki w pasach drogowych, trzeba podjąć próbę ich rekultywacji, bo warunki, zasolenie, jakość podłoża pozostawiają wiele do życzenia. Przy odrobinie słońca tereny stepowieją.

3. Stworzyć program zamiany terenów zieleni nieurządzonej na tereny zieleni urządzonej.

4. Podany koszt zasadzenia jednego drzewa przez firmę zewnętrzną to kwota około 500 zł/szt – może warto wrócić to czynów społecznych? Zmniejszy się też dzięki temu ilość aktów wandalizmu.

5. Konieczność skutecznej walki z petami przy przystankach. Przywołując powiedzenie „podróże kształcą” zaproponowałem by w urzędowej odległości ustawić popielniczki, ale nie wielkie „gołe” – ale takie wypełnione piaskiem, bądź drobnymi kamieniami, poprawia to estetykę i pozwala skutecznie zgasić niedopałek.

Dziś o 17:00 w Ratuszu sala 219 spotkanie w sprawie komunikacji publicznej.


CNG – pierwsze jaskółki, podsumowanie etapu

Dziś dotarły do mnie kolejne, tym razem potwierdzone przez wypowiedź Rzecznika MPK dla lokalnego dziennika informacje, że interpelacja 72/2011/SLD z grudnia 2011r  w sprawie stacji CNG w Olsztynie przynosi pewne pozytywne informacje zwrotne.  Wcześniej też to alternatywnego paliwa odwoływałem się przy okazji – dyskusji o podwyżkach cen biletów [wpis z 28 sierpnia 2008 roku, żółta kartka dla ówczesnej Rady], dyskusja z czerwca 2011 roku przy okazji debaty o ostatnich podwyżkach cen biletów, 9 listopada 2011 roku – pierwsza rozmowa z Panem Adamem, osobą która wprowadziła mnie w temat likwidacji stacji CNG w Olsztynie, poruszałem sprawę przy okazji ustalania zmian w strefie płatnego pakowania, która mogła być instrumentem do kreowania pozytywnych zachowań.

W międzyczasie rozmawiałem z Dyrektorem ZKM, który jako pierwszy podchwycił temat i pozwalał mieć nadzieję, że sprawa po likwidacji jedynej stacji CNG w Olsztynie nie została odłożona na odległą półkę.

Rozmawiałem również z Dyrektorem Solarisa Panem Adamem Milewskim, który wprowadzał mnie w tajniki techniczne i niuanse  różnicujące koszty utrzymania taboru z uwzględnieniem rodzaju paliwa.

Teraz pozostaje tylko trzymać rękę na pulsie i przy każdej okazji „mieć oko” na sprawę.

Dziękuję również Panu Adamowi, że utrzymywał ze mną kontakt, że poświęcał czas na wyjaśnienia jak sprawa jest widziana przez użytkowników indywidualnych. Miły też test post na forum CNG.auto.pl, zostać docenionym to przecież ludzkie :] Będziemy razem nadzorować proces przywracania możliwości zasilania pojazdów alternatywnym paliwem gazowym.

Przez upór i godziny rozmów udało się kolejną sprawę ruszyć o krok do przodu.


zegar tyka a my w lesie

W zeszłym tygodniu Prezydent Olsztyna zarządzeniem powołał do życia zespół, który ma opracować sposób jak tu nas mieszkańców miasta „oskubać” w związku z koniecznością wprowadzenia „podatku śmieciowego”. Jako szefa zespołu powołał Dyrektora Wydziału Środowiska. Dziś zdołałem wygospodarować chwilę na to, by odbyć w tej materii rozmowę z Panem Dyrektorem. Część osób, które są częstymi gośćmi na moim blogu – pamięta zapewne cały szereg interwencji w sprawie odpadów. Zaczynając od zgłoszenia do UOKiK zastrzeżeń w sprawie nieprzestrzegania przepisów przez olsztyński samorząd, poprzez udział w całym procesie konsultacji /krytyczne nastawienie do spalarni/ jak również całą dyskusję o sprawozdaniach z gospodarki odpadami, aż po interpelacje i zapytania na sesji.

Do meritum – ustawodawca zaspał i do dziś nie ma rozporządzeń wykonawczych do przepisów. Dziś nie wiadomo, w jaki sposób naliczyć podatek, czy od zameldowania, czy od powierzchni mieszkania, zużycia wody?, prądu? czy wstawić wagi?

W rozmowie poprosiłem o poszukanie odpowiedzi – statystyk jak zmieniała się ilość odpadów odbieranych w Olsztynie zależnie od spraw demograficznych – liczny zameldowanej ludności.

Kolejne pytanie – w moim odczuciu dużo ważniejsze to ile gmina /w domyśle mieszkańcy/ i jakich odpadów produkowała w 1995r – roku bazowym do którego się odnosi wszelkie poziomy, wskaźniki odzysku? To powinien być nasz punkt wyjścia.

Starałem się przekonać Pana Dyrektora by nie czekać do ostatecznego terminu /lipiec 2013/ tylko postarać się choćby pilotażowo wdrożyć system, wcześniej by w końcówce czerwca był już funkcjonalny.

Jeśli będziemy czekać z ogłaszaniem przetargów /dziś nie wiemy tak naprawdę na co/ – nie mamy finalnie określonych stref podziału Olsztyna /pojawiają się informację, że Olsztyn będzie podzielony na sześć regionów/ – to może się okazać, że protesty i odwołania przewiozą nas po wszystkich instytucjach a w lipcu nie będzie komu odebrać odpadów. Możliwe jest również, że za wywóz odpadów  zapłacimy dwukrotnie bo raz w podatku, a drugi raz by mieć czysto za wywóz odpadów.

Jak zaprojektować system by nie uwstecznić selektywnej zbiórki, obecne założenia czynią ja zupełnie nieopłacalną. Ilu musimy zatrudnić i gdzie nowych urzędników by ogarnęli ten temat. Czy i kto będzie prowadził kontrolę, monitoring działania systemu?

Zaproponowałem, by pokusić się o pilotaż, by spróbować naukowców zachęcić do pozyskiwania grantów na naukowe i doświadczalne zbadanie tematu. Mi osobiście będzie miło, jeśli kadra naukowa przy tej okazji zarobi parę groszy, rozwiąże nasz problem i powstanie przy tej okazji kilku magistrów, doktorów a może nawet doczekamy się habilitacji :]

Czekam na kolejne informacje w tej materii, na dziś to jest pasmo pytań i niewiele pewnych informacji. Poza faktem, że zegar nieubłaganie tyka.


czy muszę się wstydzić?

Dziś uczestniczyłem w dyskusji dotyczącej projektu Kajak Miejski. Organizatorem było Stowarzyszenie Warnija, referował temat – pomysłodawca Karol Majchrzak związany z FRO i Radą Osiedla Śródmieście. To tak dla wstępu, w spotkaniu nie wzięły udziału tłumy ale warto odnotować, że w nim uczestniczył również Radny Marian Zdunek – oczywiście uczestniczył czynnie w dyskusji. Ale to nie jego wypowiedź jest źródłem tytułu posta – tylko dywagacje w temacie Dyrektora Krawczyka – który szefuje w Ratuszu wydziałowi Strategii. Mówił długo, ale im więcej mówił, tym bardziej podnosiło mi się ciśnienie, jeśli takie osoby mają reprezentować miasto – to  ja się pod tym nie podpisuję.

Nie dość, że mówił długo nie na temat – to jeszcze wypowiadał się w sprawach pobocznych /nie wiem po co, nawiązywał do pracy zespołu opracowującego Strategię Zarządzania Zmianą Gospodarczą, skoro był w zespole raczej czynnikiem destrukcyjnym – pracowałem w Zespole Powiatu Olsztyńskiego i wielokrotnie było mi ze względu na zachowanie Dyrektora wstyd/ dziś się czara przelała. Jak można mówić , że miasto nie chce nic od mieszkańców, przedsiębiorców poza głosami.

Obwiniałem o zaciąganie hamulca inwestycyjnego Prezydenta Grzymowicza, ale dziś objawił się mega destruktor wszelkiej innowacji i inicjatywy oddolnej. Tak nie można, zamierzam tą sprawę poruszyć na najbliższym spotkaniu z Prezydentem – bo dłużej takiej postawy nie zamierzam tolerować, jeśli zamierza to dalej robić Prezydent Miasta – to będzie ponosił całą za ten stan rzeczy odpowiedzialność.

Odnosząc się do słów Dyrektora [moja riposta] /co podchwycił prof. Czachorowski/ mi nie zależy na tym by wszyscy w Olsztynie pracowali, mi zależy na tym, by wszyscy w nim mieszkali, dobrze się czuli i płacili podatki. Statystyki mówią wprost: w Olsztynie ponad dziesięć razy więcej dochodu dają mieszkańcy /odpisy z PIT/ niż przedsiębiorcy /odpisy z CIT/

Im więcej nas tu będzie, tym będzie więcej głów, ambitnych ludzi by coś tu zmienić – a dla hamulcowych nie może tu być miejsca. Tu są potrzebne wszystkie ręce na pokład – bo za rządów obecnego Prezydenta ubyło nas ponad 12 tysięcy.

A dyrektorskie  pytanie po co np. kajak miejski robić, dlaczego? – powtórzę już raz udzieloną dziś odpowiedź, by budować dobry klimat w mieście do życia. By podnosić standard, wachlarz możliwości do spędzania tu czasu, by warto tu żyć, pracować i mieszkać. Pytanie to nie powinno paść z ust osoby odpowiedzialnej za plany strategiczne w mieście, to jest kompromitacja, a ja jako Radny nie pozwolę by w mojej, czy też bez, obecności kompromitować władze miasta, Urząd Miasta, bo jako Radny muszę się czuć za to odpowiedzialny, a braku profesjonalizmu, otwartości umysłu i pustego gadania nie będę tolerował.

Komentarzy: 10 dalej...

kilka interpelacji – dawkowanie w partiach

Interpelacje zostały opatrzone datą 3/04/1012r dotyczą rozwoju projektu budowy nowej elektrociepłowni w Olsztynie – z pytaniem kto i ile za to zapłaci, świetlice w szkołach – dlaczego nie są dostępne dla uczniów zerówki, dlaczego niedostatecznie sprawdzamy jakość świadczonych usług – opłacanych z miejskich pieniędzy.

90/2012/SLD

Sprawa: Prace nad rozwiązaniem problemu ciepłowniczego w Olsztynie

W całej Polsce rozpoczęto budowy nowych źródeł energii, dziś są one określane na 10tys MW z energii węglowej, a tylko 2tys MW jako źródła zasilane gazem ziemnym – który niestety podczas dotychczasowych prezentacji jest preferowany w Olsztynie. Nie dalej jak na lutowej Radzie Miasta, rozmawialiśmy o przyszłości energetyki w Olsztynie, o powiązaniu systemu zagospodarowania odpadów z planami budowy nowego źródła ciepła. Radni prosili o bieżącą informację w sprawie, związkowcy i eksperci zgromadzeni w sektorze energetycznym przekazują niepokojące informacje. Proszę zatem o informację na jakim etapie jest proces rozwiązywania problemu zabezpieczenia potencjału wytwórczego energii cieplnej, proszę o przekazanie ustaleń z Michelin – co do możliwości wydłużenia okresu dostarczania ciepła do miejskiego systemu. W czasie od grudnia 2011 roku, w bieżącej działalności – jednoznacznie stwierdzam, że moce wytwórcze biomasy ( w okolicach Olsztyna) można już dziś określić na ponad 70 tys ton, proszę o podanie mapy drogowej pokazującej sposoby/warianty rozwiązania rysującego się w przyszłości problemu z zapewnieniem dostaw ciepła na odpowiednim poziomie. Proszę o wskazanie prognozowanych kosztów jakie będą przenoszone bezpośrednio przez mieszkańców – wnoszenie opłat za ciepło, oraz pośrednio przez zaangażowanie gminy w projekt – podatki/kredyty z uwzględnieniem władztwa w spółce MPEC.

91/2012/SLD

Sprawa: Dostępność świetlic dla uczniów zerówek

Mieszkańcy podczas dyżuru zgłosili problem dotyczący obsługi uczniów zerówek. Dla pierwszoklasistów jest przewidziany czas w świetlicach (w oczekiwaniu na rodziców) a dla uczniów zerówek nie przewidziano takiej możliwości. Stawiam zatem pytanie czy można poszerzyć ofertę szkolnych świetlic również o uczniów zerówek?

92/2012/SLD

Sprawa: Jakość usług wykonywanych na rzecz gminy

Nawiązując do problemów jakie stworzył nadzór nad jakością wykonanych usług,dotyczy jakości usług budowlanych opłacanych opłacanych ze środków pochodzących z budżetu miasta zwracam się do Pana z prośbą o wyjaśnienie podejmowanych działań, które mają na celu egzekwowanie należytej jakości usług. Weryfikacja jakości ich wykonania. Wątpliwości co do sumienności powstały po akcji przeprowadzonej pod ratuszem przez mieszkańców miasta – akcji sprzątania pl. Jana Pawła II – ilość zebranych niedopałków, śmieci z tak niewielkiego terenu była znacząca (wyjęta z zakamarków placu). Czy weryfikujemy, jeśli tak to w jaki sposób jakość wykonywanych usług? Czy wykonawca odnosi się do zgłoszonych usterek? za które w sposób pośredni z podatków płacą wszyscy mieszkańcy.

 


Głosowanie przez internet

Głosowanie na Przewodniczącego SLD w kraju

Dzisiejsza akcja głosowania przez internet zakończyła się następującym wynikiem – frekwencja 60,5% – głosowanie trwało od godziny 15:00 do godziny 18:00. Ostateczny termin zamknięcia głosowania upływa z dniem 14 kwietnia br. Wszystkie osoby, które nie odebrały jeszcze kart do głosowania proszone są o pilny kontakt z Przewodniczącym Koła lub bezpośrednio z Koleżanką Sekretarz Martą Paulinek.

Poniżej informacja z głosowania, Pan Redaktor pojawił się w punkcie głosowania około godziny 16:00

Od 1 kwietnia trwają wybory przewodniczącego Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Po raz pierwszy w historii tej partii, wybory mają charakter powszechny. I po raz pierwszy na szefa tej partii można zagłosować bez wychodzenia z domu, czyli za pośrednictwem Internetu. Kto nie ma komputera, albo nie czuje się mocny w posługiwaniu tym narzędziem, może wysłać swój głos pocztą.

Miejska organizacja Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Olsztynie liczy 109. członków. Każdy z nich otrzymał lub w najbliższym czasie otrzyma kartę do głosowania na przewodniczącego SLD. Na jednej stronie karty jest „zdrapka”, a pod nią ukryty kod, który pozwala zidentyfikować członka SLD chcącego wziąć udział w głosowaniu za pośrednictwem Internetu. Druga strona karty do głosowania jest dla tych, którzy chcą wysłać swój głos pocztą (w komplecie z kartą jest zadresowana koperta ze znaczkiem). Głosujący w ten sposób może postawić krzyżyk w kratce TAK lub NIE i wrzucić swój głos do skrzynki pocztowej. Warunek ważności takiego głosu jest jeden, zdrapka po drugiej stronie karty musi być nienaruszona.

Kierownictwo Rady Miejskiej SLD w Olsztynie stawia na nowe technologie i możliwości jakie daje Internet. Zachęca więc członków swojej organizacji SLD do głosowania za pośrednictwem Internetu. Głównie w tym celu dzisiaj (5.04) w siedziebie Rady Wojewódzkiej SLD w Olsztynie, został uruchomniony punkt internetowego głosowania na przewodniczącego SLD.

- Nie wszyscy członkowie naszej organizacji mają komputery, a nawet jeżeli mają, to nie zawsze mogą poradzić sobie z procedurą oddania głosu – dlatego uruchomiliśmy dzisiaj taki punkt głosowania, gdzie zapewniamy nie tylko dostęp do Internetu, ale również pomagamy przebrnąć przez procedurę identyfikacji głosującego i oddania głosu - mówi Krzysztof Kacprzycki, przewodniczący Rady Miejskiej SLD w Olsztynie. - Poza tym jest to doskonała okazja do spotkania się z innymi członkami naszej partii.

Pomysł szefów olsztyńskiego SLD okazał się trafiony. Ze stworzonej przez nich możliwości oddania głosu za lub przeciw Leszkowi Millerowi, który jest jedynym kandydatem na szefa SLD, skorzystało około 30 członków partii. Przy okazji głosowania mogli wypowiedzieć się w kwestiach kardynalnych dla programu partii, bo przed wejściem do tej części aplikacji, która dotyczyła głosowania mogli wypowiedzieć się w internetowej sondzie, co sądzą o wprowadzeniu trzeciej stawki podatkowej dla osób najzamożniejszych, wyborze przezydenta RP przez Zgromadzenie Narodowe, likwidacji OFE i zapewnieniu kobietom 50% miejsc na listach wyborczych.

Głosowanie na przewodniczącego SLD potrwa do 14 kwietnia. Jeżeli Leszek Miller uzyska 50% i 1 głos na TAK, zostanie szefem partii na najbliższe 4 lata. Jego wybór zostanie zatwierdzony przez zaplanowany na 28 kwietnia Kongres SLD. Jeżeli jednak głosów na NIE byłoby więcej niż 50%, to nowego szefa SLD wybierze wspomniany wyżej Kongres SLD.

podaję za Olsztyn24.com

 


Pytania w materii ostatniej Sesji Rady Miasta 28/03/2012r

 Na ostatniej Sesji Rady Miasta olsztyński FMS oczekiwał na Prezydenta, by wręczyć mu kilka małych upominków – młodzież nie doczekała się, ale jak to wielokrotnie padło w tym tygodniu skoro nie może być dobrze nich będzie chociaż śmiesznie. Karykatura odpowiadająca temu co się dzieje w Olsztynie została całkiem dobrze przyjęta. Przychodzi teraz czas na wzmacnianie organizacji młodzieżowej.

W trakcie sesji mogliśmy wysłuchać sprawozdań podmiotów, które zapewniają nam bezpieczeństwo. Padło też kilka pytań – oto one:

  • Policja: Ilu Policjantów z miasta jest delegowanych do obsługi Euro 2012 poza miasto? Czy mocno osłabi to bezpieczeństwo, w jaki sposób zamierza Pan niedobór kadry w tym okresie zniwelować?
  • Czy została już unormowana sytuacja z warunkami w jakich egzystują psy służące w Policji?
  • Straż Pożarna: Na jakiej podstawie prawnej Straż żąda zgodności projektów sprzed lat z przepisami wprowadzanymi obecnie? Czy w sprawach ppoż prawo działa wstecz?
  • Jak przebiega opracowanie, zabezpieczenie tras przewozu ładunków niebezpiecznych przez miasto? Jak jest to ważna sprawa pokazała ostatnia katastrofa kolejowa w Gutkowie.
  • Straż Miejska: Jakich zmian prawa miejscowego Pan potrzebuje by zwalczać nieuzasadnione dokarmianie dzikich zwierząt w mieście (oczywiście chodzi o dziki)?
  • W jakich grupach wiekowych jest najwięcej wydawanych mandatów? jaki przedział wiekowy stwarza najwięcej problemów, wchodzi w konflikt z prawem?
  • Wydłużenie czasu działania, dostępności Straży Miejskiej – co jest Panu potrzebne by sprostać temu wyzwaniu?
Teraz czas na kilka wypowiedzi, pytań jakie padły w sprawach omawianych na sesji:
  • Złożyłem podziękowania dla pracowników Wydziału Ochrony Środowiska w Olsztynie, za współpracę przy tworzeniu nowego planu ochrony zwierząt i zapobiegania bezdomności, prosząc jednocześnie o uzupełnienie w ramach „prawdy historycznej” odpowiedzi na interpelację z 2-go stycznia br. Jest jeszcze wiele w tej sprawie do zrobienia, ale jesteśmy już krok dalej.
  • W dyskusji o nowej spółce sportowej, zadałem pytanie dla Prezydenta – kogo będzie desygnował na stołek prezesa, dostałem odpowiedź wymijającą – prezesa wybiera Rada Nadzorcza (Prezydent nie chciał odpowiedzieć) bo przecież kto namaszcza Radę Nadzorczą ? Cóż, ta sprawa jeszcze wróci.
  • Zwróciłem uwagę, na sprawę niedoskonałości zmiany prawa, zmian w statucie MOPS – skierowanie dodatków mieszkaniowych do obsługi w tym podmiocie. Nie dość, że jest to rozwiązanie kwestionowane przez WSA, to powoduje niepotrzebny dyskomfort wśród mieszkańców. Tu Radni prezydenckiego klubu starali się mnie zagłuszać, a później jak pojawił się kolejny głos i pokazanie wyroków sądów, to już nie byli tacy mocni. Panowie, nie trzeba tylko przeszkadzać, trzeba przeczytać, posłuchać, zrozumieć a później się wypowiadać.
  • Sprawa kolejnej transzy na projekt śmieciowy, poprosiłem kolejny raz o informację (na komisjach Gospodarki i Budżetu nie mogłem się doprosić) które gminy zalegają z wypełnianiem – odpowiadał Prezydent, informując (co ważne) że przedstawiciele JASPERS będą w poniedziałek na kontroli w Olsztynie, ale nie otrzymałem odpowiedzi. Żądając ponownie uzyskałem tylko połowiczną odpowiedź, nazwy 5 gmin i bardzo cichym głosem kwoty – tych które nie płacą (my wywiązujemy się z umowy płacąc kredyty) a jest jeszcze o ile się nie mylę 10 gmin, które borykają się z terminowością wnoszenia aportów do spółki. Pytałem się też co zrobiono by „zachęcić” pozostałych udziałowców do wywiązywania się z umowy – tu jednak milczenie. Ciekaw jestem nfo po poniedziałkowej wizycie.
Teraz treść pytań jakie padły w punkcie: interpelacje i zapytania Radnych (miałem 11 interpelacji) jednak zachowanie Radnych mnie zdemotywowało, odczytałem jedną interpelację i zadałem 4 pytania – pozostałe złożę w okresie międzysesyjnym.

89/2012/SLD Sprawa: Finansowanie lekcji religii z budżetu miasta.

Szanowny Panie Prezydencie

Z dniem 1. września nabiera mocy prawnej rozporządzenie Ministerstwa Edukacji Narodowej z 7. Lutego 2012 r. w sprawie wpisania lekcji religii do ramowego planu nauczania finansowanego przez samorządy. Oznacza to, że obowiązek finansowania katechezy spocznie również n a „budżetowych barkach” naszego miasta. W związku z tym zwracam się do Pana Prezydenta z pytaniem, jakie są plany miasta odnośnie finansowania lekcji religii z miejskiej kasy i jaką sumę miasto planuje ewentualnie na ten cel przeznaczyć.

Panie Prezydencie,

Zgodnie z §3 ust. 3 Rozporządzenia Ministerstwa Edukacji Narodowej w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach, szkoła jest obowiązana zapewnić w czasie trwania lekcji religii lub etyki opiekę lub zajęcia wychowawcze uczniom, którzy nie korzystają z nauki religii lub etyki w szkole. W związku z tym proszę o informację jak olsztyńskie szkoły realizują powyższy zapis rozporządzenia. Czy rzeczywiście uczniom niechodzącym na religie zapewniona jest należyta opieka?

Panie Prezydencie,

Wspomniane rozporządzenie określa również warunki, na jakich szkoły obowiązane są organizować lekcje etyki dla uczniów, którzy na takie zajęcia chcą uczęszczać. Proszę zatem o informację, w ilu olsztyńskich szkołach organizowane są takie zajęcia i ilu uczniów na nie uczęszcza.

A to pytania jakie jeszcze zadałem:

90/2012/SLD Jakie wyniki rozmów , deklaracje minister Rozwoju Regionalnego w sprawie obwodnicy Olsztyna ? Pani minister była w Olsztynie, czy udało się przy tej okazji (uhonorowania statuetką) coś więcej uzyskać?

91/2012/SLD Miała się odbyć rozmowa z Michelin, w sprawie wydłużenia okresu produkcji ciepła i dostarczania go do miejskiego systemu ciepłowniczego – jakie są jej wyniki?

92/2012/SLD Mieliśmy być informowani o procesach związanych z tematem budowy nowego źródła ciepła – czy nic się przez miesiąc w tej sprawie nie wydarzyło?

93/2012/SLD Zmieniła się sytuacja demograficzna w Olsztynie od chwili wszczęcia dyskusji o problemie śmieciowym, wskazania danych projektowych ubyło nam ponad 12 tysięcy mieszkańców- czy ma to wpływ na dalszą realizację projektu, efekt finansowy?

C.D.N – jak na jedne wpis to trochę za długie, ale to i tak tylko ważniejsze sprawy.


nie chcę się wyzbywać uprawnień

Dzisiejsze komisje zarówno gospodarki jak i budżetu zajęły mi w sumie czas do 15, a później już tylko seria trzech spotkań, aż wreszcie – wróciłem do domu. Na dzisiejszych komisjach albo mieliśmy odzwierciedlenie zgrzytów na partyjnych górach, albo tylko „zwykłe” niedogadanie w olsztyńskim obozie władzy. O ile na komisji gospodarki raczej z rezerwą podszedłem do projektu dotyczącego przekazania uprawnień dla Prezydenta, to już na komisji budżetu byłem nieubłagany – bo to komisja której działalności, przepływów finansowych sprawa dotyczyła. Mam tu na myśli projekt uchwały nr roboczy 360/12  dotyczący zbywania i nabywania udziałów w spółkach miejskich na zasadzie zarządzeń Prezydenta, a nie tak jak dotychczas w formie uchwał.

Omawianie projektów przesunięć finansowych, wsparcie spółek było dla mnie zawsze okazją do dyskusji o ich kondycji i celowości zabiegów. Może to i dla Prezydenta były trudne dyskusje, ale przy ich okazji zawsze można było omówić problemy, apelować  i wskazywać o rzeczowe zmiany. Tak by spółki miejskie działały taniej, efektywniej i wypełniały należycie swoją funkcję.

Zarządzenie Prezydenta to będzie omawianie – musztardy po obiedzie, tak zawsze Prezes jednej czy drugiej spółki chciał rozmawiać, bo miał wyraźny w tym interes. Zmiany zmarginalizują w tej materii funkcję kontrolną radnego. Dziś na komisji były następujące wyniki: komisja gospodarki 1 za; 2 wstrzymujące; 6 przeciw (o ile dobrze pamiętam) a na komisji budżetu 2 za; 2 wstrzymujące i 4 przeciw.

Dziś dałem szansę poznania całości, posłuchania argumentów – na sesji – utwardzę stanowisko i będę przeciw.

Pozostaje zatem otwarte pytanie czy to zgrzyt w koalicji, czy zamach na funkcję kontrolną rady?


Poranne pytania

Dziś rano brałem udział w audycji Radia Olsztyn „Poranne pytania” musiałem się zmierzyć z pytaniami redaktora dotyczyły całego spektrum działalności politycznej i nie tylko. Z materiałem dźwiękowym można się zapoznać na stronie www.ro.com.pl ponad 9 minut poszło w eter.

1 komentarz dalej...

saudyjczycy

Dziś Olsztyn.Gazeta.pl opublikował kolejny artykuł o zamieszaniu jakie wywołał – zapewne nieświadom togo co czyni – student/dostawca pizzy w Olsztynie. Nie jest to mój pierwszy głos w sprawie o charakterze międzynarodowym pisałem już o współpracy z Kaliningradem, o zachęcie dla inwestycji państw arabskich w Olsztynie. Teraz odniosłem się do niepokojącej eskalacji napięć – jedni pokrzywdzeni, krzywdzący i broniący krzywdzących. Tu trzeba tylko a może i aż niewiedzę wytępić. Oto treść spisu w zajmującej dyskusji pod artykułem:

Ta sprawa wymaga zbadania źródła problemu – jak zawsze w takich przypadkach wynika to z niewiedzy. Islam – Katolicyzm – wszystko wychodzi przecież z jednego pnia, do tego można dołączyć prawosławie – a judaizm można nawet do korzenia przyrównać. Taka jest historia – wiedza a nie wiara!.

Może (tu apel do redakcji) warto przybliżyć mieszkańcom Olsztyna i regionu, z czym się tą kulturę Saudyjską je? Niestety w Olsztynie bariera językowa jest barierą trudną do pokonania (ja w tej materii też u siebie braki dostrzegam) ale to nie powód by zupełnie nie orientować się w sytuacji.

Nie każdy poczyta w necie, nie każdy namiętnie ogląda Discovery i inne tego typu programy (no może program Cejrowskiego pominę, bo mi z jego komentarzami zwłaszcza po odcinku o buddyzmie nie jest po drodze)

Patrząc na plany rektora elekta, to nasz „padół nietolerancji” może się okazać barierą, która plany otwarcia UWM na świat może zaprzepaścić. Odmienność trzeba nauczyć się rozumieć, a powoływanie się katolicyzm, nawołując do nienawiści – nie jestem biegły w Biblii – ale to chyba tylko w Starym Testamencie było – gdzie te miłosierdzie, miłość, drugi policzek – te wartości, które powinny być na lekcjach religii (prowadzonych za publiczne pieniądze) wpojone w głowy młodych osób.

Jestem daleki od usprawiedliwiania głupoty (to co zrobił ten student) ale właściwą karą powinny być prace społeczne (w mieście będzie czyściej) – i warto może spotkanie zorganizować – panelowe by się trochę lepiej poznać, przecież ani my ani Saudyjczycy nie gryziemy!

A jeszcze apel do władz uczelni, by nie wystawiać nieszczęśnikowi wilczego biletu – kara musi być ale nie można (w sumie pracowitemu) chłopakowi niszczyć życia, musi wyciągnąć z tego co zrobił pozytywną lekcję, ale nie może zaprzepaścić swojej przyszłości.


dziękuję za zaufanie

Sobota i niedziela były dniami politycznych spotkań, spotkań, które zgodnie ze statutem miały podsumować okres od ostatniej konwencji i nakreślić nowe kierunki działania. Delegaci z Olsztyna w tajnym głosowaniu udzielili mi poparcia na kolejną kadencję. Za zaufanie i dotychczasowe wsparcie serdecznie dziękuję. Obiecałem, że SLD rozwinie polityczne skrzydła – czeka nas dalsza ewolucja, musimy być ugrupowaniem mobilnym i skutecznym.

Czas wzmocnić organizację, większą liczbę członków partii przetrzeć w boju, wszyscy członkowie muszą zwiększyć swoją aktywność.

Za wszystkie merytoryczne głosy w dyskusji bardzo dziękuję. Trzeba je przekuć w działanie.


wyciąć czy przesadzić?

Ostatnim czasem sporo czasu zajmuje mi uczestniczenie w dyskusjach o nadmiernej wycince drzew w Olsztynie. Narodził się nawet w mojej głowie projekt satyryczny, który jest w trakcie realizacji i jeszcze jako taki nie jest gotów by ujrzeć światło dzienne. Pewien przedsmak daje ilustracja do wpisu na blogu, a coraz częściej mieszkańcy zwracają uwagę, że to właśnie Bóbr powinien być miejską maskotką, nie Baba Pruska czy też Kłobuk.

To mały wstęp do wpisu. Dziś odbyłem szereg rozmów w poszukiwaniu rozwiązania. Moja wiedza też poszerzyła się o informację, że jest deficyt większych sadzonek drzew na rynku w Polsce. Nie dość, że są drogie ale i są wręcz hurtowo wywożone za wschodnią granicę.

Dziś w rozmowie z jednym z Dyrektorów, padł pomysł, że może warto pozyskać sadzonki tu na miejscu, przecież gospodarka leśna ma to do siebie, że w pewnym okresie wzrostu lasu trzeba dokonać cięć pielęgnacyjnych – a może z konieczności warto by te drzewa przesadzić ? Pozyskać z RDLP i posadzić w mieście? To jest temat do dyskusji – co bardzo ważne pozyskanie w okolicach Olsztyna drzewa będą z tego samego mikroklimatu. Niestety nie ma dobrej technologii na olsztyńskim rynku, zatem to wyzwanie choćby dla UWM – warto zarazić tym pomysłem to może wówczas zamiast sadzenia wątłych badylków będziemy obserwować sadzenie drzew, które już są widoczne, już rzucają cień i są odporne na mikroklimat.

Piłka poszła w grę – teraz czekamy na reakcję, sygnały :-) zwrotne.

Niestety przesadzanie drzew z pasów drogowych nie jest możliwe – korzenie są splątanie z sieciami podziemnymi, płacimy teraz wysoką cenę za oszczędności – brak kanałów instalacyjnych w pasach drogowych – to co jest pod powierzchnią to wręcz pajęczyna sieci. Po zbadaniu terenów – nie ma miejsca gdzie nie występują kolizje z infrastrukturą podziemną.


niby sól, ale za błędy władzy to my musimy słono płacić

Kilogram soli w sklepie to nie jest wydatek, który rujnuje budżet domowy, tym bardziej że do potraw i przetworów nie sypiemy go kilogramami. Zebrała się grupa, trzeba tu jasno powiedzieć przestępców, którzy naszym kosztem, narażając nasze zdrowie postanowiła się wzbogacić. Ten proceder trwał kilka ładnych lat, został ujawniony i wyciągnięty przez dziennikarzy na światło dzienne.

Wszystko niby ok, ale kto mi  potrafi wyjaśnić dlaczego nie wycofano produktów, dlaczego nie wskazano zakładów do których sól przemysłowa trafiła i została przerobiona w procesie produkcji żywności? Czy jest szkodliwa, czy nie – to tak naprawdę nie o to tu gra. Tylko gra o zaufanie do jakości polskich produktów spożywczych!

Wycofanie całości, ujawnienie procederu pozwoliłoby najmniejszym z możliwych kosztów oczyścić atmosferę. Załatwić problem, wypłacić odszkodowania, wyliczyć straty. Trzymanie w szufladzie rządowej – już dziś spowodowało ograniczenie zaufania do naszej żywności, która była dobrym produktem eksportowym. Czesi, Słowacy – już podjęli działania – kto następny?

Rozumiem chęć ochrony producentów, którzy w sposób niezamierzony stosowali do produkcji sól wypadową. Ale czy to jest dobry wybór – nie, bo przez zasłonę milczenia tracą na tym wszyscy polscy producenci żywności. Nawet ci, którzy niby teraz są chronieni – spadnie eksport, zaufanie do polskiej marki i w dłuższym rozliczeniu straty będą ogromne.

Przestępcy – zmniejsza im się zarzuty, a straty zwiększa niewspółmiernie na przyszłość, i to jeszcze w taki sposób by było to niepoliczalne. Dorobili się nielegalnie majątku i teraz jeszcze dostali ochronkę? Jak wycofano by żywność, wyczyszczono magazyny – byłoby to policzalne. A tak im niewiele się stanie, a straciliśmy my wszyscy dużo, a błędne działanie powoduje, że będziemy tracić jeszcze więcej. Czy odzyskamy zaufanie klientów – będzie to bardzo trudne i kosztowne. Koszty poniosą producenci a powinny być przeniesione na przestępców!

Dlaczego mamy płacić za błędy władzy? To odwieczne pytanie nadal pozostaje bez odpowiedzi, płacić w imię czyjego interesu?


SPP – czyli dyskusja o uchwalaniu prawa

 XX sesja Rady Miasta rozpoczęła się od elementu, który zapowiadałem na poniedziałkowym spotkaniu z szefami Rad Osiedli wokół centrum i społecznikami. Postawiłem wniosek o zdjęcie projektu Strefy Płatnego Parkowania z porządku sesji. Wyciągnąłem główne argumenty – chcąc by projekt został przebudowany. Po burzliwej rozmowie sam na sam z Prezydentem, wymieniając argumenty wycofałem się z propozycji – na Sesji miała wystąpić firma ARUP, której zleciliśmy opracowanie tematu, którego jednym z punktów było również badanie strefy i propozycje zmian.

W przerwie rozmawiałem z Prezydentem, tłumacząc co jest nie tak w m.in. w załącznikach graficznych. Po wniosku z początku Sesji odniosłem wrażenie, że jestem uważniej słuchany. Wynikiem rozmów z władzami miasta i MZDiM – udało się zmienić załączone do projektu uchwały mapki. Ten zabieg spowodował, że projekt nabrał bardziej profesjonalnego wyglądu pozbawiono załączniki nazw firm, które jednoznacznie uznałem za reklamę- a takiej nie powinno być w aktach prawa miejscowego.

W dyskusji z przedstawicielami firmy ARUP poznałem kilka faktów, które jasno wskazują, że ten projekt nie zmieni znacząco nic w strefie, może tylko powiększyć wpływy ze strefy i pogorszyć sytuację mieszkańców terenów objętych strefą. Dlaczego pogorszyć – wskaźnik bezpłatnego parkowania w strefie wynosi 49% czyli prawie połowa z parkujących w strefie znajdzie prywatne podwórko, lub inny wyłączony z drogi publicznej obiekt by postawić tam swój samochód. Podnosząc ceny, nie zmieniając nic merytorycznie w tej sprawie, pogorszymy jeszcze ten wskaźnik, utrudnimy życie mieszkańcom.

Kolejny powód dla jakiego nie poparłem zmian, choć przez część w/w faktów wiele z punktów znalazło pozytywny odzew ze strony wnioskodawcy – to fakt, że za bez opłaty za parkowanie w strefie otrzymuje się mandat w wysokości 60zł, ale płacąc w ciągu 7 dni, kwota jaką mamy zapłacić wynosi 30 zł.

I tak mimo, że postąpiliśmy niezgodnie z prawem parkując cały dzień płacimy tylko 8,4zł kary, bo za cały dzieńw strefie  (droższej) zapłacimy  21,6zł. I jeszcze następnego dnia będziemy mogli zaparkować  bez opłat, bo przecież płacąc mandat będziemy klientami SPP a dam dla interesantów są miejsca bezpłatne! Jeszcze gorzej o tym procederze świadczy podana przez po Dyrektora MZDiM informacja, o ściągalności tych świadczeń (nie zapisałem więc proszę te dane traktować jako rząd wielkości) tylko 10% reguluje nałożone mandaty bez wezwań, a podejmując działania administracyjne ten odsetek powiększa się tylko o dalsze  około 35%.

Biorąc pod uwagę pasażera komunikacji publicznej – bilet kosztuje 2,9zł a kara wynosi 150zł!

W głosowaniu poparłem cześć poprawek zgłaszanych przez Radnych, jednak całość projektu nawet po uwzględnieniu części moich wniosków nie mogłem poprzeć ponieważ uważam go za mało ambitny i nie zmieniający ani przyzwyczajenia kierowców, ani nie poprawiający sytuacji mieszkańców – to co powstało może wręcz pogorszyć sytuację mieszkańców strefy. Pobierzemy od nich niewielką stałą roczną opłatę nie dając nic w zamian, poza tym że więcej kierowców będzie chciało zaparkować na dziko i będzie zastawiało tereny prywatne.


  • Witaj na moim blogu!

  • Wieści z Blip’a

  • © 1996-2010 Krzysztof Kacprzycki. Wszystkie prawa zastrzeżone.
    Motyw iDream: Templates Next , tłumaczenie: WordpressPL | Działa na WP
    Stop censorship