Interpelacja: Muzeum Umarłych Pomników i przekreślonych nazw ulic

Pomnik Xawerego Dunikowskiego

Coraz częściej pojawiają się głosy o likwidacji pomnika znajdującego się na placu Xawerego Dunikowskiego w Olsztynie. W tej interpelacji chciałbym stanowczo zaprotestować przeciwko takim pomysłom! Chciałbym w związku z tak chorymi pomysłami zapytać się Pana Prezydenta kto zwróci gminie Olsztyn środki jakie w 2010 roku wydatkowaliśmy na remont monumentu? Kwota ponad 110 tys zł oraz koszt jaki ponieśliśmy organizacyjny wart jest w tej sprawie podkreślenia! Koszt ogłaszania konkursu na zagospodarowanie placu itp. – kto zwróci poniesione nakłady?

Przez nasze miasto wielokrotnie przetaczała się fala karuzeli demontowania historii – to cześć naszego miasta jest poświęcona na odbudowę Warszawy po II wojnie światowej. Pomnik Wyzwolenia Ziemi Warmińskiej i Mazurskiej projektu bezapelacyjnie postaci nietuzinkowej Xawerego Dunikowskiego, zbudowany z elementów pomnika bitwy pod Tannenbergiem. Dziś dla mieszkańców Olsztyna pomnik jest świadectwem i przyczyną o dyskusji, poznawania osoby artysty i meandrów jego życia w tym przebywania w niemieckim obozie koncentracyjnym Auschwitz! Ten pomnik to również świadectwo historii bitwy pod Tannenbergiem! Przez obszar naszego województwa przebiegała linia frontu I Wojny Światowej – historia tych ziem, ziem na których żyjemy to nie tylko okres przed i po smoleński ale historia miejsca wielokrotnie krwią przelana, przelana krwią bratobójczych walk i ponad 30 000 ofiar.

Zauważam coś czego albo piewcy Dobrej Zmiany nie przewidzieli, albo działają „po omacku” i zaślepieni ideową pustką? Niszczenie historii miasta, regionu przynosi skutek wręcz odwrotny o ile wcześniej mało kto wiedział kto jest dawcą nazwy dla ulicy – teraz coraz mniej nazwy są anonimowe, ludzie starają się dociec do prawdy a ta nie jest na kartach fałszowanej historii tylko ogólnodostępna w źródłach historycznych gdzie IPN nie stanowi prawdy o historii tylko ideologiczną interpretację faktów.

Ponownie zatem zwracam się na ręce Pana Prezydenta z prośbą o przedstawienie wyliczeń, kosztów zakłamywania nazw ulic, dewastowania monumentów. Nie można dłużej czekać z zadawaniem pytań, trzeba oszacować koszt i wystąpić z zapytaniem do organów władzy państwowej z czego sfinansują skutki wprowadzania szkodliwych przepisów. To działanie jest konieczne w mojej ocenie celem ustrzeżenia się przed coraz to częstszymi zapowiedziami dochodzenia odszkodowań.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że Olsztyn ma długą i bogatą historię której karty powinniśmy znać a Wspólnota Samorządowa ma wydatki o wiele większej wagi niż zadowolenie tych, którzy na historię patrzą z pozycji ideologii a nie faktu. Ideologia (czego świadectwem są częste migracje z obozu A do B) jest ulotna/mylna/kłamliwa a fakty są faktami i poprzez ich pryzmat będziemy również my oceniani. Zatem zwracam się o pozostawienie kosztów i decyzji organom, które takie szkodliwe wprowadzają. Przypominam, że zgodnie z polskim prawem podejmowanie uchwał w przedmiocie nazw ulic jest wyłączną kompetencję organu stanowiąco-kontrolnego gminy.

Warto zaznaczyć, patrząc na szeregi partii obecnie sprawującej władzę w Polsce że nawet zasiadający obecnie w ławach sejmowych prezentowali w przeszłości wielokrotnie różne ideowo poglądy – zatem liczę, że przy kolejnej zmianie w ławach sejmowych wróci rozsądek i poszanowanie historii.

Postawię na koniec retoryczne pytanie: czy nie lubiąc siewu a uwielbiając żniwa miałbym dążyć do likwidacji ul. Siewnej? Czy należy szukać argumentów do określenia który miś jest lepszy czy Puchatek czy Uszatek? Jeśli padnie na któregoś (podstępne działanie na jednej z kart bajki) powinniśmy wnioskować o zmianę nazwy ulicy na Jarotach?

 

Proszę o przygotowanie z naukowcami, olsztyńskimi historykami informacji o źródle nazw ulic. Może w archiwach odnajdą się uchwały/decyzje wraz z protokołami z dyskusji – co powiększy zasób wiedzy o naszym mieście.

Stawiam też pytanie, czy nie warto stanąć w szranki co do pozyskania w zasoby miejskie rzeźb, obelisków i innych łupów „dobrej zmiany” i nie zaproponować powołania muzeum PRL/Muzeum Umarłych Pomników w Olsztynie. Jako propozycję warto rozważyć okolice np. Muzeum Nowoczesności – bądź zaadaptować na ten cel pozyskując zewnętrzne granty Koszary Dragonów, bądź obiekty będące w zasobach PKP.
Życząc Panu i nam wszystkim wytrwałości i wytrwania w przekonaniu że choć mamy trudną i nie zawsze kryształową historię – warto ją ocalić dla przyszłych pokoleń! Bo cóż to za fundamenty, które oparte są na kłamstwie?

 

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedinmailby feather
Facebooktwittergoogle_pluslinkedinrssyoutubeby feather

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *