Interpelacja: wojna z zaśmiecaniem miasta

Interpelacja w sprawie konieczności wypowiedzenia wojny lenistwu i braku kultury śmiecących niedopałkami w Olsztynie

Pan
Piotr Grzymowicz
Prezydent Olsztyna

Będzie to już III interwencja w tej samej sprawie. Obecny stan rzeczy nie może pozostać – sytuacja stale się pogarsza, a bez stanowczego i skutecznego działania nasze miasto zamieni się w wielką popielniczkę. Poniżej zamieszczam zdjęcia – tego jak nasze miasto porzucając skuteczną egzekucję obowiązującego prawa doprowadziło do stanu jaki możemy częściej zobaczyć na śmietnisku a nie w europejskim mieście!

 img_20160930_160453  img_20161020_133658  img_20160930_160856
Zdjęcia poglądowe – pełny pbraz pod wpisem nba blogu krzysztof.kacprzycki.pl

Sprawa zaśmiecania miasta stawała również na posiedzeniu Rady Osiedla Generałów 17.10.2016r z udziałem przedstawicieli Policji, Straży Miejskiej i ZDZIT. Znany jest fakt ograniczonych zasobów kadrowych, ograniczona ilość środków na sprzątanie ale to nie uzasadnia bezczynności/bezsilności, powiem więcej ze względu na powyższe braki konieczne jest wprowadzenie zdecydowanych i skutecznych działań. Nie możemy teoretycznie przestrzegać prawa, nie możemy dla naszego dobrego samopoczucia stanowić prawa miejscowego! Samorząd i jego organa muszą działać skutecznie w ramach nawet tak skromnych środków.

Brak zdecydowanej reakcji na działania osób, które z premedytacją nie tylko łamią przepisy (i nie chodzi tu o palenie w miejscach publicznych ale o zaśmiecanie, dym przeleci a bałagan po palaczu pozostaje tygodniami) ale i zasady dobrego współżycia w społeczeństwie. Przez media społecznościowa przetoczyła się fala dyskusji – i tej, za i tej przeciw zmianom, ale jedno jest pewne obecny stan nie może pozostać, bez egzekucji przepisów nie będzie nawet cienia wątpliwości, że przepisy nawet najlepsze pozostaną tylko przepisami martwymi! Zmienią nasze dobre samopoczucie, na lepsze – bo podjęliśmy działanie – ale dla miasta, mieszkańców – nie zrobi to żadnej różnicy bo przepisy pozostaną martwe.

Biorąc udział w tej dyskusji pokusiłem się o wielotygodniowe obserwacje, przyczyn obecnego stanu, zachowań palaczy – i tego jak z tym problemem radzimy sobie jako gmina. Oto wnioski:

  • Najczęściej zanieczyszczenie powstaje w wyniku następującego procesu – w drodze na tramwaj czy autobus palacz pali papierosa, najczęściej kończy się proces palenia (i tak każdego dnia) w okolicach dojścia do przystanku/peronu – nie ma kosza (ale jest na widoku pod wiatą, niedopałek trafia pod nogi, w studzienkę, na trawnik)
  • Przy przejściach dla pieszych (oczekuje na zielone) pieszy – skończył się papieros, kosza akurat nie ma (niedopałek ląduje na chodniku/ trawniku/jezdni), kierowcy – stoją na czerwonym – szyba w dół, niedopałek ląduje na chodniku/ trawniku/jezdni; w ekstremalnych sytuacjach ląduje na jezdni cała zawartość popielniczki (ale to domena głównie aut parkujących – proceder odbywa się na parkingu przez lekko uchylone drzwi – zawartość popielniczki ląduje przy stojącym samochodzie – ten zaraz opuszcza miejsce wykroczenia.
  • W innych miejscach (spotkań, umówieni itp.) – tam gdzie można niedopałek zagasić i beztrosko rzucić.

W mojej ocenie dziś obowiązujące przepisy są wystarczające by zwalczyć problem z zaśmiecaniem miasta przez palaczy (warto zmienić przepisy by najmłodszych uchronić przed skutkami dymu tytoniowego) brakuje jedynie stanowczej egzekucji.

Przykra to sprawa w Olsztynie, że zachowania zwykłe, oczywiste i naturalne dla kulturalnego człowieka, trzeba egzekwować za pomocą mandatów. Moim zdaniem innej metody nie ma. Można próbować edukować, stawiać wszędzie popielniczki – ale to niewiele zmieni. Dziś jest wystarczająca infrastruktura by osoby palące zgaszony niedopałek umieściły w koszu na śmieci. Prosta i jakże oczywista maksyma: czysto jest nie tam gdzie się sprząta, tylko tam gdzie się nie brudzi!

Panie Prezydencie apeluję o podjęcie zdecydowanych działań w egzekucji obowiązujących dziś przepisów porządkowych. Musi to być zdecydowana akcja (nawet kosztem odłożenia „na później’ tego co może poczekać, co nie jest tak ważne). Oczywiście można się wesprzeć również – nie tylko samym karaniem, ono musi wystąpić, ale też z przekazywaniem „pamiątkowych” przenośnych popielniczek z zapisem zasad jakie w cywilizowanym świecie (a za taki uważam Olszyn) obowiązują (koszt zakupu na popularnym serwisie aukcyjnym od 1,45-1,99) pomijalny procent wartości mandatu.

Sama informacja o podjęciu działań będzie wystarczającym przekaźnikiem zasad. Wystarczy przywołać choćby informacje jakie trafiają do nas z odległego Pekinu czy Australii.

Nie bez znaczenia w całej sprawie pozostaje fakt, że niedopałki są bardzo trudne i kosztowne w usuwaniu (zaplątane w trawę, w szczelinach chodnika, we wszelkich zakamarkach) – to zubaża budżet miasta. Oczekuję mechanizmu – tu proszę o znakowanie wykroczeń w statystykach (mandaty za palenie, mandaty za zaśmiecanie niedopałkami, interwencje i pouczenia tylko w tym zakresie), który pozwoli z wpływów (mandaty za w/w wykroczenia) posprzątać to z czym musimy na każdym kroku się borykać. Warto wspomnieć o składzie chemicznym tego co trafia do powietrza, ląduje wraz z niedopałkiem na chodniku/ulicy/trawniku – są to odpady niebezpieczne i bardzo szkodliwe.
Jeśli samym palaczom nie zależy na zdrowiu – wolny kraj, ich sprawa – ale nam jako gminie powinno zależeć na tych wszystkich, którzy dbają o zdrowie, o porządek i czystość – mamy prawo żyć w czystym i przyjaznym środowisku!

 

img_20161020_133711 img_20161020_133658 img_20161020_133651 img_20161020_133643 img_20161003_182528_hdr img_20161003_182519_hdr img_20161003_182511_hdr img_20160930_160912 img_20160930_160856 img_20160930_160453 img_20160930_160136

 

Facebooktwitterlinkedinby feather
Facebooktwitterlinkedinby feather

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *