uzupełnienie informacji dotyczącej obchodów Święta Pracy w Olsztynie

Zdjęcie pobrane z portalu Olsztyn24.com

Dziś portal Olsztyn.Gazeta.pl opublikował informację dotyczącą obchodów Międzynarodowego Święta Pracy w Olsztynie. Na duży szacunek, zasługuje pamięć o tak ważnym dla wszystkich święcie.  Niestety nacisk został położony, tylko na jeden z argumentów, dla których eksperymentalnie w tym roku zrezygnowaliśmy z pochodu.  Przedstawiłem w komentarzu na stronie gazety szereg innych dla mnie ważniejszych. Oto treść komentarza:

Kilka słów uszczegółowienia jak widać jest potrzebne. Dziwną mamy sytuację w Polsce, skoro to na SLD lewicowej partii barkach pozostał zaszczytny obowiązek pamiętać o Międzynarodowym Święcie Pracy. Przyznaję, że z chęcią ten zaszczyt widziałbym na ustach i barkach organizacji związkowych.

 

Gdzie podczas tego święta są potęgi związkowe jak OPZZ i NZZ Solidarność ?.

Przyznaję, że czekaliśmy nie tylko na gotowość Pacu do użycia ale i z nadzieją, że organizacje związkowe będą chciały wesprzeć to w sumie święto ludzi, których reprezentują.

 

Podbijając lekko temperaturę dyskusji wokół tej informacji podejrzewam, że jedni będą rano grillować a drudzy spędzać czas oglądając transmisję z Rzymu bądź w kościele.

 

By umożliwić jednym i drugim udział w obchodach właśnie ich święta organizujemy właśnie o 14:30 spotkanie.

 

SLD tradycyjnie pomaga ludziom pracy nie tylko pamiętając o naszym wspólnym święcie 1-go maja, ale również każdego dnia, kiedy Nas potrzebują.

W tym roku wzięliśmy na siebie nie tylko koszty i trud organizacyjny ale i świadomość, że służby porządkowe /Policja i Straż Miejska/ to też przedstawiciele ludzi pracy. W tym roku nie angażujemy służb porządkowych organizacją zabezpieczenia dla pochodu.

 

Mając poszanowanie dla prawa i dla pracowników, którzy włożyli wkład w wykończenie Placu przed 1 maja czekaliśmy na informację – czy plac jest gotów do przyjęcia uroczystości. Ja w tym miejscu dziękuję za włożony wysiłek i okazaną pomoc.

 

Muszę też pamiętać o środowisku olsztyńskich dziennikarzy, którzy również mają swoje prawa i biorę również pod uwagę ich przekonania religijne. Jeśli te wszystkie argumenty to za mało, cóż ja nie będę oglądał ceremonii, ale to nie znaczy, że nie powinienem uszanować prawa innych do tego.

 

Na tym właśnie polega siła lewicy, że potrafi dostrzec i uszanować prawa innych, choć często mają odmienne od nas przekonania i poglądy

 

Facebooktwitterlinkedinrssyoutubeby feather
Facebooktwitterredditpinterestlinkedinmailby feather

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.