bumerang

Wczorajsze wydanie GW w dodatku olsztyńskim znów podaje informacje dotyczące olsztyńskiej gospodarki odpadami. W takiej sytuacji chciałoby się napisać „a nie mówiłem”. Sprawa śmieci jest wszystkim dobrze znana, władza w ratuszu zaczyna lekko kruszeć w tej materii i zaczyna powoli rozumieć spływające informacje. Do całkowitego rozwiązania problemu jeszcze daleka droga. Kilka dat – 2006 rok to rok podjęcia kosztownej dla wszystkich mieszkańców uchwały. Koszty z nią związane to nie tylko koszt złotówek wyciekających z kieszeni mieszkańca – to również kasa która w postaci subwencji wyciekła z ratusza, to również środki, które wraz z opłata marszałkowską opuściły nasze województwo!!.

Obliczyć je można w przybliżeniu, kwota jaka wychodzi starczyłaby na porządny stadion, bądź halę sportową z prawdziwego zdarzenia, starczyłaby też na aquapark (a nie pastowany na centrum sportowe basen olimpijski).

Sytuację można było naprawić każdego roku -wiedzą o tym dobrze radni miejscy, którzy w zeszłym roku otrzymali gotowca uchwały likwidującej monopol!.

Wiedział o tym również przewodniczący Rady Miasta – który otrzymywał pisma w sprawie sprawozdania z gospodarki odpadami – sprawozdanie przyjęte w tym roku to bubel, który nie mieści się w wytycznych przygotowanych dla tego typu opracowań przez ministerstwo.

Czy wycieczka Prezydenta do bydgoszczy coś zmieni – czas pokaże, czas równeiż pokaże czy za niepotrzebne drenowanie kieszeni mieszkańców ktoś odpowie?

Facebooktwitterlinkedinrssyoutubeby feather
Facebooktwitterredditpinterestlinkedinmailby feather

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.