Bartąska odyseja

Sprawa Bartąskiej niewielkiego odcinka drogi, który wygląda na to, że skupia na sobie wszystkie problemy komunikacyjne i rozgrzewa niczym soczewka promienie słońca. Przyznaję, że z podziwem patrzę na ekwilibrystykę urzędników i drogowców w tej sprawie. Już sam fakt też tylko w ciągu swojej przecież tak krótkiej kadencji Radnego /minęło przecież dopiero 6 miesięcy/ już trzykrotnie interweniowałem w tej sprawie podczas interpelacji na sesji olsztyńskiej Rady Miasta.

Ostatnia interpelacja była poprzedzona wstępem z wyjaśnieniem po co Radni zgłaszają problemy, jak to na przykładach staramy się zwrócić uwagę aparatu urzędniczego na problemy i ich przyczyny, które trzeba na przyszłość wyeliminować.

Problem Bartąskiej wynika głównie z braku perspektywicznego myślenia i szereg zaniechań. Jak widać zalepiono za 20 tys złotych dziurę i drażni mnie to strasznie bo gdzie jest odpowiedzialność projektantów, zarządcy drogi, gdzie jest zaufanie do dyplomu inżyniera, który jak mniemam nadzorował te roboty.

Nie wierzę wręcz oczom, czytając doniesienia Olsztyn.gazeta.pl „Szpaderska poinformowała też, że 1 sierpnia 2008 r. przeprowadzono przegląd ulicy Bartąskiej z udziałem komisji, w skład której weszli wykonawcy robót, przedstawiciel Powiatowej Służby Drogowej oraz Miejskiego Zarządu Dróg Mostów i Zieleni w Olsztynie. – Wykonany remont nawierzchni komisja oceniła jako dobry – mówi. – Główną przyczyną spękań oraz lokalnych ubytków nawierzchni, które pojawiły się po okresie gwarancyjnym, jest przekraczanie przez użytkowników dopuszczalnych obciążeń”.

Skomentowałem to jednym zdaniem: zamiast dopilnować wydano 20 tysięcy. Tylko załamać ręce bądź drążyć sprawę dalej – jak to można dopuścić do tego by ktoś zniszczył drogę w celu uzyskania korzyści majątkowych a my wszyscy za to płacimy.

Ciekaw jestem ile jeszcze przyjdzie nam za to zapłacić?. Miasto to system naczyń połączonych – jak padnie Bartąska to padnie komunikacja, to część Generałów i Jarot zczeźnie w korkach, to dzieci nie będą miały jak dotrzeć do przedszkoli i szkół. Historia zatoczy koło i zacznie się znów działanie z 2006r. A przecież można to było dobrze wykonać i co obiecano na piśmie wykonać. Chore to wszystko, ale na szczęście już 15/06/2011r będzie posiedzenie Komisji Gospodarki :] i spowiedź MZDiM. Będę do tego przygotowany :] oj i to bardzo.

Facebooktwitterredditpinterestlinkedinmailby feather
Facebooktwitterlinkedinrssyoutubeby feather

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *