Archive for the 'edukacja' Category

znów dziwne pomysły

Author: Krzysztof Kacprzycki
June 11, 2010

Po zapoznaniu się z artykułem Olsztyńskiego dodatku do GW pt. “W klasach więcej uczniów, mniej nauczycieli ” dochodzę do wniosku, że Olsztyn nie ma strategii oświatowej. W systemie olsztyńskiej oświaty dochodzi do ciągłego psucia  tego co dobre, a pogłębia się patologie. Uczestniczyłem wczoraj przez dosłownie chwilę w festynie w jednej ze szkół, rozmawiałem z nauczycielami, rodzicami i dochodzę do wniosku, że trzeba podjąć radykalne metody działania. Opieka nad edukacją jest prawie żadna, wydział edukacji olsztyńskiego ratusza zajmuje się tylko liczeniem pieniędzy i szukaniem oszczędności, nikt w ratuszu nie szuka rozwiązań, które pomogłyby wyciągnąć Olsztyn, za przysłowiowe “uszy” z dołka, w którym to miasto osiadło. Liczby są dla nas miażdżące – tylko w zeszłym roku ubyło nas około 2000 – patrząc na straty – ogromne w budżecie – mówiłem o tym i pisałem – mieszkańcy to największy skarb tego miasta, tracąc ich tracimy wpływy do budżetu!. Na to pozwolić sobie to miasto nie może.

Wystarczy sobie przypomnieć pustkę w mieście w ostatni długi czerwcowy weekend – z mieszkańcami miasta wyjechały tu wypracowane pieniądze do innych samorządów. Miasto nie przygotowało, nie wsparło żadnej oferty na długi weekend. Przegrywamy na tym polu ze wszystkimi – to dramat tego miasta. W wakacje bilans może być podobny. Nie stać nas na tracenie kolejnych wpływów.

Share and Enjoy:
  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop


sobotnie spotkanie

Author: Krzysztof Kacprzycki
May 24, 2010

W ostatni weekend wybrałem się rowerem na Starówkę robiąc pętlę przez Kortowo. Odczułem kolejny już raz niedostatek w olsztyńskiej infrastrukturze rowerowej. W Kortowie można śmiało powiedzieć, że sytuacja dla rowerzystów już jest całkiem przyjemna  są ścieżki, stojaki i klimat do rowerowego wypoczynku. Jednak by dojechać z Osiedla Generałów do Kortowa, a dokładnie z Zacisza to już trzeba się poważnie nagimnastykować. Dziury, wyboje, nierówności – na drodze duży ruch, a niestety kierowcy w mieście często nie są uświadomieni jak wobec rowerzysty na drodze się zachować. Bardzo często wymuszają na rowerzystach by skierowali się na chodnik. Ścieżki rowerowe – cóż z Jarot, Generałów, Kortowa – nie da się ścieżką rowerową do centrum dojechać – bo ich po prostu nie ma. Są przerywane odcinki dobrych już ścieżek – przerywane błotem, rumowiskiem płyt chodnikowych – tak! rumowiskiem zarówno przy Warszawskiej, jak i przy Sikorskiego. Tam chodniki mają to do siebie, że się rozeszły a szczeliny pomiędzy płytami są akurat takie, ze wpada koło i bok opony rowerowej częstokroć tego nie wytrzymuje. Po deszczu natomiast są takie kałuże, że wraca się po rowerowej wycieczce kompletnie przemoczonym. Na Starówce nie ma wystarczającej ilości miejsc do przyczepienia roweru, a to co jest nie pasuje formą do klimatu staromiejskiego.

Co ciekawe duży problem jest też przy Gazeta Cafe – miejsca, którym zarządza orędownik ruchu rowerowego w Olsztynie – Gazeta Wyborcza – rower można umocować tylko przy barierkach.

W Gazeta Cafe w sobotnie popołudnie odbywało się spotkanie organizowane przez KPH Olsztyn – tematem była równość w internecie, atmosfera całkiem przyjemna ale spotkanie nie oferowało nic dla przedstawicieli 95% społeczeństwa.  Jedyne co było dobre w tym spotkani, to sympatyczna atmosfera – ale nic co by położyło nowe światło na środowiska w Olsztynie nie wydarzyło się. Tu podpowiem dla KPH – dla środowisk, które reprezentujecie najwięcej dobrego zrobił Tomasz Raczek zmienił obraz geja w Polsce, obraz nakreślony przez Katolicki Kościół i ojcowe radio z Torunia. Pokazał, że ej to też człowiek i nic strasznego. Gadanie na średnim poziomie o sprawach webowych – cóż dużo ciekawszych rzeczy można się dowiedzieć na olsztyńskim Olcampie.

W ten weekend odbywały się na Zamku ciekawe wydarzenia – w samym zamierzeniu całkiem sympatyczne jednakże, problem w tym, że Olsztyn nie ma własnej drużyny zamkowej? nie ma własnych rycerzy?, dworu?, ludzi? – pasjonatów średniowieczem, ludzi którzy tchnęliby życie w olsztyńskie mury zamkowe. By się pokazać miasto ściągnęło ekipę z pomorza ciężko płacąc – a je się zapytam ile by rocznie kosztowało utrzymanie takiej ekipy, ekipy hobbystów pasjonatów na olsztyńskim zamku?. Apelowałem o to podczas jednego ze spotkań w Gazeta Cafe – jednak nikt z tego nie korzystał. Ciekaw jestem jak my jako Olsztyn zaprezentujemy się na 600 leciu bitwy pod Grunwaldem?. Czyżbyśmy postawili na najemników?. Pytam się olsztyńskiego Bractwa Rycerskiego – co wy na to?

Share and Enjoy:
  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop


May 8, 2010

Jako wstęp do rozważań podaję dialog z filmu Miś, dialog ten obnaża całą sytuację wokół budowy olsztyńskiej spalarni – lepiej niż wszystkie słowa jakie w tej sprawie w Olsztynie zostały kiedykolwiek wypowiedziane.

  • “Więc: moim zdaniem po co mamy trzy razy przepłacać, jeśli mamy tu faceta, on sobie też zarobi. Teraz tak, słomę załatwiłem spod Koszalina z PGR’u, a do środka można dać, to społecznie tak ,że nic nas nie kosztuje, a co ważne taśmę będę miał z nadwyżek, więc się nakręci filmik i też nic nas nie będzie kosztowało tak, że jesteśmy do przodu na tym jakieś 180 – 200 tysięcy
  • mów mów mów
  • to już wszystko, … a załatwiłem ,że misia kupi muzeum ludowe w Olsztynku i to będzie ekstra 150 tysięcy … no i co ?
  • Słuchaj ty będziesz robił dziadowskie oszczędności na 100 -200 tysięcy żeby byle łajza z kontroli wzięła nas za tyłki, więc wbij sobie w ten oszczędny kierowniczy, filmowy łeb. Pieniądze należy zdobywać legalnie a nie lewymi kombinacjami!, ten twój szczurek z helikoptera może fruwać sobie za ćwierć ceny z twoją żoną. A my zapamiętaj sobie to wynajmiemy helikopter na 10 godzin za pełną stawkę godzinową, od instytucji!. 10 godzin słownie.
  • Ale to jest kilkaset tysięcy!
  • Zapłacimy! Zapłacimy!, film zrobi na zlecenie instytucja i zapłacimy!, Rachunki mam z cepelii na 280 tysięcy zapłacimy! Nie sprzedamy misia żadnemu muzeum nawet Narodowemu za milion.
  • To znaczy nie chcesz zarobić?!
  • Powiedz mi po co jest ten miś?
  • Właśnie po co?
  • Otóż to, nikt nie wie po co więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta! Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest miś na skalę naszych możliwości. Ty wiesz co my robimy tym misiem? My otwieramy oczy niedowiarkom, patrzcie to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo. I nikt nie ma prawa się przyczepić. Bo to jest miś społeczny w oparciu o sześć instytucji … który sobie zgnije do jesieni na świeżym powietrzu ,…. i co się wtedy zrobi?
  • Protokół zniszczenia?
  • Prawdziwe pieniądze zarabia się tylko na drogich słomianych inwestycjach!”

Na tym cytowanie dialogów z filmu zakończę, choć dalsze słowa wypowiedziane przez aktorów rzucają również ciekawe skojarzenia co do olsztyńskiej rzeczywistości. Teraz czas w kilku zdaniach pokazać analogię sytuacji olsztyńskiego projektu budowy spalarni/systemu zagospodarowania odpadów do wizji jaka została nakreślona w filmie.

Wątków choć to kilka zdań jest wiele – wiele też w obecnej sytuacji historia pisze. Wymyślono, że będzie to spalarnia – droga, duża i w takiej formie jak zakładana nikomu nie potrzebna. Wywindowano kwotę budowy na 500 milionów – a ta kwota ma przełożenie na wszelkie inne koszty jakie są z budową związane. Koszty opracowań, ekspertyz ustala się w większości przypadków jako % od inwestycji. To jedno – konia z rzędem dla tego, kto wymieni ilość ekspertyz, opracowań – dla tego kto określi już poniesione w związku z olsztyńskim Misiem koszty. Stawiam dobrą kawę!.

Co się głębokiego kryje w słowach “powiedz mi co to jest ten Miś?” – spalarnia, nowinka technologiczna, skomplikowana aparatura, odpady komunalne jeszcze bardziej skomplikowana i różnorodna masa związków chemicznych ulegających przeobrażeniom, stałym zmianom. Szary mieszkaniec ma mgliste pojęcie o tym – więc kończąc ta cześć cytatem  “Otóż to, nikt nie wie po co więc nie musisz się obawiać, że ktoś zapyta!”

Wiem, że to już mówiąc sloganem “grubo pojechane” ale to nie koniec. Przechodzę płynnie dalej “Wiesz co robi ten miś? On odpowiada żywotnym potrzebom całego społeczeństwa. To jest miś na skalę naszych możliwości.” tak potrzebom olsztyńskiego społeczeństwa, które trapi koszt wywozu odpadów komunalnych, społeczeństwa, które drażni bałagan w mieście.

Król jest nagi, można do tych zdań dopisać jeszcze wiele podobieństw, tego teraz nie zrobię, może powołanie się na kultowy film otworzy mieszańcom miasta oczy!. Czas się obudzić!.

Wszelkie Wasze skojarzenia piszcie internauci jako komentarze do postu.

Share and Enjoy:
  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop


czwartkowe spotkanie w sprawie psów

Author: Krzysztof Kacprzycki
April 25, 2010

W Olsztynie właściciele psów mają sprzeczne informacje w związku z tym co mogą a czego nie. W czwartek odbyło się spotkanie w Radzie osiedla Generałów – by zmierzyć się z tym problemem, zinwentaryzować go i pozbyć się uciążliwości jaką są pospacerowe pozostałości po czworonogach. Jestem bardzo zadowolony ze spotkania i ustaleń. Dziękuję szczególnie Pani Miłosławie Kwiatkowskiej z Weterynaryjnego Centrum Zdrowia LEW oraz Panu Pawłowi Popinowi ze Straży Miejskiej w Olsztynie. Dziękuję wszystkim uczestnikom za merytoryczną dyskusję i poświęcenie czasu w słusznej sprawie. W ciągu najbliższych dni zamieszczę wnioski.

Dzięki temu spotkaniu utwierdziłem się w przekonaniu, że z odrobiną dobrej woli ten problem może odejść w zapomnienie.

Szczególne podziękowania dla Marty Paulinek i Karola Dempicha za udział w spotkaniu choć nie są mieszkańcami osiedla – ich uwagi były bardzo cenne.

Share and Enjoy:
  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop


wyjazd do stolicy

Author: Krzysztof Kacprzycki
April 7, 2010

Dziś nieoczekiwanie muszę wyjechać do stolicy. Mam nadzieję, że wreszcie ruszą z miejsca projekty jakimi zajmuję się pracując na rzecz ZZP ARiMR – w tym miejscu mam na myśli przyzakładowe przedszkole. Od dawna stoimy na pozycjach startowych, są zapalone wszędzie zielone światła. Dziś rozmowa z “trenerem” by dograć sprawę – to dziś będzie wiadomo czy jedziemy drużyną, czy trener by uzyskać lepszy wynik zadecyduje by postawić na zawodnika z którym już długo współpracuje.

Przy okazji postaram się odwiedzić siedzibę na Rozbrat, z każdej wizyty w siedzibie SLD wynika coś ciekawego, coś budującego. Wsiadam w samochód i do roboty.

Share and Enjoy:
  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop


czas na inwestycje

Author: Krzysztof Kacprzycki
March 21, 2010

Od czwartku 18 marca uczestniczyłem w pierwszej części programu samorządowego organizowanego przez Szkołę Liderów. Po wyczerpujących wykładach, ćwiczeniach – do późnej nocy prowadziliśmy dyskusje o tym co w naszych samorządach lokalnych nie jest tak jak powinno, co należy zrobić by poprawić jakość życia w naszych gminach. W pierwszej części utrwaliłem wiedzę z zakresy prawa wyborczego i zasad finansowania kampanii wyborczych.

Bardzo interesujące okazały się warsztaty prowadzone przez Dr Sergiusza Trzeciaka - strategia kampanii wyborczej i taktyka wyborcza. Zegar wyborczy nieuchronnie tyka, czas leci – przygotowania w toku. Przyjdzie ten dzień – będę gotowy zarówno ja jak i kandydaci z list Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Debata oksfordzka przyniosła szereg nieoczekiwanych zwrotów w dyskusji, przyniosła wiele ciekawych przemyśleń i pozwoliła na pracę nad sobą. Trening trwa – a słowa klasyka “trening czyni mistrza” trzeba prowadzać w życie.

Ogromny ładunek pozytywnych doświadczeń przyniósł warsztat Dr Rafała Mrówki – człowieka, który wie wiele o wystąpieniach publicznych, wie co trzeba zrobić by wrodzone predyspozycje mówcy poprawiły czytelność przekazu w publicznym wystąpieniu.

Na pytanie dlaczego ponoszę ogromny trud wyjazdów, inwestycji swojego prywatnego czasu i środków w uczestnictwo w Programie Samorządowym? – odpowiedź jest prosta, czas poznać wszystkie słabe swoje strony i kontrkandydatów – by w wyborach samorządowych przedstawić spójną i czytelną dla mieszkańców miasta ofertę programową i personalną. Trzeba inwestować w ludzi by oni mogli zainwestować swój czas i pracę w rozwój naszego miasta.

Share and Enjoy:
  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop


na tym etapie sprawa zakończona

Author: Krzysztof Kacprzycki
February 21, 2010

Po informacjach płynących z mediów odetchnąłem z ulgą – bubel reformatorski przepadł, jest szansa by za sprawę zabrać się całościowo. Zaryzykowałem, stawiając na uczestniczenie w działaniach z drugiego rzędu, w tej sprawie chodziło o zachowanie w nienaruszonym stanie placówek edukacyjnych a nie promowanie własnej osoby. Jako szef SLD w Olsztynie nie mogłem też wytaczać ciągle nowych dział w stronę władz miasta – znając olsztyńską scenę polityczną obrazili by się i zrobili na przekór, szkodząc mieszkańcom.

Szczęśliwie bardzo delikatnie prowadzony nadzór nad działaniami i pewna koordynacja doprowadziły do końca, a z drugiej strony do początku walki o olsztyńską oświatę. W tym miejscu podziękuję dla wszystkich uczestników działań informująco-negocjacyjnych za zaufanie jakim mnie obdarzyli jako szefa SLD w Olsztynie. Mam nadzieję, że skutecznym działaniem na to zasłużyłem. Odczuwam wielką satysfakcję, że mogłem pomóc – warto było poświęcić te przeszło kilkadziesiąt godzin rozmów i spotkań – satysfakcja bezcenna.

Obrana strategia to tylko część z zaplanowanych działań, w zanadrzu mieliśmy kilka ciekawych akcji – cieszę się, że nie było trzeba wytaczać najcięższych dział. Podziekuję też Prezydentom – dziekuję za to, że zwyciezył rozsadek – będę też bacznie dopingował, by zalecane w stanowisku kompleksowe podejście do problemu się ziściło. Patrząc na wiceprezydenta z PiS mam scepytczne podejście co do jego skuteczności, ale SLD podejmie własne działania by problem olsztyńskiej oświaty raz i to definitywnie rozwiązać. Przed nami trudne wybory – wybory, których musimy dokonać, wybory, na które musimy być przygotowani.

Share and Enjoy:
  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop


było zaproszenie

Author: Krzysztof Kacprzycki
February 18, 2010

Na dziś Prezydent Grzymowicz otrzymał zaproszenie do rodziców i grona pedagogicznego szkoły nr 33 – niestety na spotkanie nie przybędzie. Została zastosowana technika kroku do przodu, myślę, że na to złożyło się kilka czynników. Zaproszenie od rodziców trafiło do biura podawczego w poniedziałek, niestety do wczoraj nie było odpowiedzi – czy prezydent przyjdzie, czy też nie. Będąc w stałym kontakcie telefonicznym z przedstawicielami szkoły nr 33 – podjąłem interwencję – celem ustalenia czy spotkanie sie odbędzie z udziałem Prezydenta, czy też nie.

Otrzymałem deklarację z sekretariatu, że pismo jest od wtorku na biurku Prezydenta – poprosiłem o informację, czy Prezydent planuje przybycie na spotkanie, czy w związku z zadaniami to się nie uda. Po blisko godzinie otrzymałem informację, że Prezydent swoje stanowisko w sprawie reformy edukacji przedstawi na konferencji prasowej.

Jakie mogą być takiego działania przyczyny? – podejrzewam, że wpływ na to ma decyzja kurator oświaty – informacje na portalu wm.pl są połowicznie dobre – dobre są dla szkoły 33  – Kurator zaopiniowała takie działania “reformatorskie”  negatywnie, natomiast szkoła 32 zdaniem Kurator może zostać wcielona w strukturę szkoły 34. Czekam z niecierpliwością na to co pojawi się w dzisiejszej GO i co zostanie przekazane na konferencji prasowej. Trzymam kciuki za mądrą decyzję władz miasta i skorzystanie z koła ratunkowego jakie jest zawarte w liście otwartym – treść dostępna na www.sld.olsztyn.pl – czas wziąć siez edukacyjnym bykiem za rogi, a nie kopać po kostkach i unikać odpowiedzialności.

Share and Enjoy:
  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop


już po bitwie, walka nadal trwa

Author: Krzysztof Kacprzycki
January 27, 2010

Niestety dziś Rada Miasta podjęła moim zdaniem złą uchwałę. Jakie tego powody – niestety polityka a nie przesłanki merytoryczne.

Wziąłem udział w dyskusji na forum olsztyn.gazeta.pl jak to bywa na różnego rodzaju forach – bez ataków personalnych na mnie też się nie obyło ;-) . taka to uroda internetu i specyfika olsztyńskich internautów. Mam obecnie mieszane uczucia, czy bardzo delikatne działania, bez wciągania sztandarów na maszt to były słuszne działania. Może ostre polityczne przyparcie do muru odniosłoby lepszy skutek?. Tego sienie dowiem teraz, ale widzę konieczność zmiany taktyki. Dałem szansę na to by Rada Miasta zachowała twarz, by Prezydent zachował się jak mąż stanu. Ani jedna ani druga strona z tej możliwości nie chciała skorzystać. To polityczny wybór, zarówno PiS jak i klubu Ponad Podziałami – klubu wspieranego przez PSL Prezydenta Miasta.

Dyskusyjnym pozostaje zachowanie radnych z klubu PO – pozostaje obawa, że absencja kilku radnych, to ciche przyzwolenie na “reformę” – jaki jest faktyczny obraz – najbliższy miesiąc to ujawni. Dziś pokazał się jasny podział na głosujących w radzie bez względu na argumenty padające w dyskusji. Utwierdziłem się tym bardziej w słuszności decyzji jaka została podjęta jeszcze w trakcie kampanii referendalnej - obecna Rada Miasta nie wypełnia należycie swoich obowiązków.

Cieszy mnie postawa Radnego SLD Leszka Szatkowskiego, który w bardzo wyważony sposób wspierał rodziców w słusznej sprawie.

Poniżej kilka komentarzy z forum GW. Read the rest of this entry »

Share and Enjoy:
  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop


jutro decydujące decyzje

Author: Krzysztof Kacprzycki
January 26, 2010

Już jutro Rada Miasta podejmie decyzję, o tym czy olsztyńską edukację czeka powierzchowny lifting – czy gruntowna reforma. Dziś w tej również w tej sprawie byłem na spotkaniu u Prezydenta Miasta. Podczas półgodzinnej rozmowy wymieniliśmy się poglądami – w kilku kwestiach są zbieżne w innych nie. Tak czy inaczej jutro zadecydują radni. Czy starczy im determinacji – nie wiem. Uwikłanie Rady Miasta jest nader widoczne – atmosfera dyskusji się niebezpiecznie podgrzewa.

Nie chciałem zbyt upolityczniać debaty o oświacie – dotychczasowe działania oprócz udziału w rozmowach skupiały się na logistycznej oprawie całego procesu docierania do Radnych.

Jutro odbędzie się głosowanie i z niego trzeba wyciągnąć wnioski. Mam jeszcze resztki wiary w przyzwoitość radnych – jeśli jej nie starczy będzie trzeba podjąć bardziej drastyczne metody. Obecna sytuacja jest tak wykreowana by radni mogli wyjść z tego zamieszania z twarzą.

Zarówno Prezydent i Wice mogą pochwycić wyciągniętą dłoń i zacząć rozmowy o gruntownych zmianach w oświacie. Jeśli tego nie uczynią – godzą się na wszelkie konsekwencje polityczne i społeczne z pełną świadomością.

Nie zostaje nic innego jak trzymać kciuki i czekać na rozstrzygnięcie.

Co do WPI to żałuję, że Prezydent porzucił dobrą tradycję ustalania tego dokumentu z Radami Osiedli  – korzystał z zaplecza – a teraz je marginalizuje.  Miała być współpraca, miała być budowa społeczeństwa obywatelskiego a wyszło jak zawsze. Trzeba z tego wyciągać wnioski na przyszłość.

Share and Enjoy:
  • Print
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Blip
  • Blogger.com
  • Twitter
  • Wykop